<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861</id><updated>2012-02-13T10:55:48.911+01:00</updated><title type='text'>Diable</title><subtitle type='html'>rzeczywistość widziana, zasłyszana i wykreowana metaforycznie</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>63</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3962944975805365520</id><published>2012-02-13T10:55:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T10:55:48.918+01:00</updated><title type='text'>Jestem pod wrażeniem</title><content type='html'>naprawdę dużym, wielkim, ogromnym. Moje oczy wyskoczyły mi z orbit, głowa kręci się jak w filmie o egzorcyzmach. Jest obłęd.Przeprowadzka w pełnym galopie. Kręgosłup mam wygięty w drugą stronę, dłonie zniszczone jakbym pole zimą orała własnymi paznokciami.A końca nie widać. Jedno mieszkanie zawalone pudłami, pakunkami, paczuszkami, torbami, siatkami. Meble jeszcze nie wszystkie przewiezione i nie ma gdzie tego wkładać, upychać. Drugie mieszkanie wymaga malowania, sprzątanie i doprowadzenia do stanu pierwotnego (wymogi umowy).Czas nagli.Transport nawalił, zepsuł się. Nie ma. Pytam po znajomych, "przyjaciołach" i co słyszę- no, przecież są firmy transportowe. Owszem są, geniuszu. Wpadłam na ten pomysł już na początku. Tylko, że firma transportowa za sam przewóz (bez pomocy przy załadunku i rozładunku) liczy sobie od 200 zł w górę. Drogo, psia jego mać, jak cholera. Zwłaszcza, że i tak parę groszy muszę dać panom od noszenia. Więc szukałam osoby, która miałaby &lt;i&gt;dostawczaka &lt;/i&gt;i mogłaby pomóc. Oczywiście za benzynę ja płacę... Nie ma, nikt nic nie wie. Za to jest cała masa cioć dobrych rad. I wróżbitów z chińskimi ciasteczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytania: " to kiedy będziesz już na tej Marszałkowskiej" zaczynają mnie wkurwiać.&lt;br /&gt;Będę jak się w końcu przeprowadzę i ogarnę. Czyli w tym tempie to za jakiś miesiąc.&lt;br /&gt;"Ojoj a czemu tak długo?"- zabić, zabić, zabić i jeszcze raz zabić. Na&amp;nbsp;śmierć, a później&amp;nbsp;poćwiartować&amp;nbsp;i&amp;nbsp;dać&amp;nbsp;świniom na pożarcie.&lt;br /&gt;Długo, bo mam taki kaprys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzuciłam&amp;nbsp;jakąś&amp;nbsp;notkę na FB odnośnie przeprowadzki i dostaję komentarz: to trzeba było&amp;nbsp;powiedzieć, pomogłoby się.&lt;br /&gt;Pomoc dalej potrzebna i cisza zapadła po drugiej stronie!!!!. Dla spokoju własnego sumienia zaproponuję pomoc, a później pomyślę jak się z tego wykręcić....&lt;br /&gt;Wkurzają mnie teksty w stylu: " gdybyś mi powiedziała to bym pomogła, a tak to nic nie wiedziałam/em". Mówiłam, pisałam nie raz i nie dwa. Zaproszenie na piśmie w trzech&amp;nbsp;egzemplarzach&amp;nbsp;trzeba wysłać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będzie nocowania, oglądania filmów, robienia imprez.... Jak tak, to telefon do mnie wszyscy mają i znają.&lt;br /&gt;I z pytaniem: " czy mogę u ciebie&amp;nbsp;przenocować, bo mi się nie chcę wlec dupy autobusem do siebie" dzwonią o 3 nad ranem.&lt;br /&gt;Nie, nie możesz.&lt;br /&gt;Nie możesz też u mnie&amp;nbsp;oglądać&amp;nbsp;swoich filmów, robić urodzin... nie ma mnie.&lt;br /&gt;Zastanawiałam się nad prowadzeniem otwartego domu, goście wieczorem, jakaś muzyczka, rozmowy, jak ktoś chce to niech tańczy... miło, sielankowo. Myśl mi z&amp;nbsp;głowy&amp;nbsp;wybiegła szybciej niż tam wleciała.&lt;br /&gt;Owszem, drogi przyjacielu, nie masz obowiązku mi pomagać. Ale nie deklaruj tej pomocy, nie ubolewaj nad tym, że gdybyś wiedział wcześniej to byś coś zrobił. Wcześniej, tzn ile? Rok, dwa...&lt;br /&gt;Nie nazywaj się moim przyjacielem i nie wrzucać mi pustych kawałków " na mnie zawsze możesz liczyć". Bo nie mogę. Wyjście na kawę, to nie jest pomoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli robię się aspołeczna.&amp;nbsp;Może&amp;nbsp;mam&amp;nbsp;wygórowane&amp;nbsp;wymagania. Może oczekuję zbyt wiele. Może pomoc dzisiejszych przyjaciół polega na pisaniu dobrych rad i przeklajaniu łańcuszków szczęścia. &lt;br /&gt;Może...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec piosenka na dziś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/6sDqEhud8c0/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6sDqEhud8c0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/6sDqEhud8c0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3962944975805365520?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3962944975805365520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3962944975805365520' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3962944975805365520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3962944975805365520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/02/jestem-pod-wrazeniem.html' title='Jestem pod wrażeniem'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3483531665264109854</id><published>2012-01-26T12:04:00.002+01:00</published><updated>2012-01-26T12:06:47.401+01:00</updated><title type='text'>Baran analfabeta</title><content type='html'>Nie, nie będzie o ACTA. Nie będę prowadziła interpretacji czy dana umowa handlowa jest słuszna &amp;nbsp;czy nie. Informacji, dyskusji na ten temat w ciągu ostatnich kilku dni było bardzo dużo.&lt;br /&gt;Faktem jest, że ACTA to umowa handlowa pomiędzy poszczególnymi stronami (państwami) i jedyne co w niej jest to regulacje jak postępować w danym przypadku, jak dane strony mają ze sobą współpracować ( takich umów jest od cholery w krajach członkowskich UE- i jakoś nikt nie protestował). Umowa ACTA opiera się na porozumieniach państw należących do WTO. To tak w skrócie. &amp;nbsp;Nie jest to dokument prawny, nie narzuca danemu&amp;nbsp;państwu&amp;nbsp;zmiany prawa. Wręcz przeciwnie cały czas "mówi", że dane postępowanie musi być zgodne z prawem danej strony. HOWGH, tyle w temacie ACTA.&lt;br /&gt;Stado baranów wyszło na ulicę krzycząc wolność dla internetu, wolność dla&amp;nbsp;złodziei, wolność dla Fafika i pedofila Mariana ( a co, każdemu się należy wolność. Nie bądźmy hipokrytami). Zaczęło się w internecie, ktoś rzucił hasło " rząd nas dyma", ktoś przekazał to dalej i rozniosło się szybciej niż rzeżączka w burdelu. Dla niewtajemniczonych zaczęło się od protestu Wikipedi przeciw PIPA i SOPA, które nie są tożsame z ACTA (resztę&amp;nbsp;sobie można wyguglać w internecie). Machina ruszyła, powoli, ociężale.... i nabrała tempa. &amp;nbsp;W międzyczasie powstała grupa Anonymous (chyba fanatycy filmu V for Vendetta, aczkolwiek w połowie przysnęli bo nic z niego nie zrozumieli), hakerów z nad Wisły, terrorystów polskiego rządu i walczących w słusznej sprawie. O, żeby wam się tak ktoś do dupy, tfu serwera dorwał i wyczyścił wasze konta co do grosza. W końcu walczycie o wolność i możliwość brania co nie swoje. Więc może warto i udostępnić swoją krwawicę?? Fakt, nie zrobią tego. Bo to moje. A co moje to nie rusz.&lt;br /&gt;Stado baranów zaczęło się powiększać- wolność dla wszystkich, każdy ma prawo do własnego zdania, przecz z ACTA, nie dla cenzury- to tylko kilka pustych haseł jakie głosili. Demokracja zwycięży, ale jak masz inne zdanie od naszego to wpierdol. To albo wolność dla wszystkich, albo dla wybranych- a jak dla wybranych (tych co myślą tak jak my) to już jest totalitaryzm i ni cholera nie pasuje mi jedno do drugiego.&lt;br /&gt;Z drugiej strony ja mogę się nie znać. W końcu miliony much nie mogą się mylić.&lt;br /&gt;Polskie&amp;nbsp;społeczeństwo&amp;nbsp;ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, ba ma problem z czytanie w ogóle. Więcej niż 2 kartki maszynopisu to już jest za dużo. Lepiej się opierać na "wiedzy innych".&lt;br /&gt;Myślałam, ze analfabetyzm dotyka znaczną mniejszość. A tu proszę, taka niespodzianka. Ciemnogród jak nic.&lt;br /&gt;Wmówić by się im dało, że Ziemia jest płaska. A to co nam od lat (kilkuset) pokazują w mediach i mówią w szkole to propaganda.&lt;br /&gt;Przerażają mnie dzisiejsze "autorytety" polskich nastolatków. Z szacunku dla siebie nie będę ich wymieniać.&lt;br /&gt;Teraz każdy może stać się samozwańczą gwiazdą internetu, wystarczy zrobić coś głupiego, obrzydliwego, pokazać dupę, wypierdzieć alfabet i wybekać tabliczkę mnożenia. I już o nas mówią, oglądalność rośnie a w sytuacjach takich jak&amp;nbsp;ostatnio&amp;nbsp;możemy nakręcić odezwę do narodu i porwać tłumy. Żenua jak mawia teraz młodzież (chociaż, może już jakoś inaczej).&lt;br /&gt;Jeszcze jedna dygresja- wkurzają mnie opisy na fejsie czy innych tego typu portalach "kradnę póki mogę". A to wcześniej można było kraść? Kurwa znowu coś przegapiłam. Jakbym wiedziała to poszłabym do jakiegoś marketu ukraść sobie PS3 albo skrzynkę wódki. Jedyne co mi z tego wychodzi to społeczne przyzwolenie na kradzież. Zacznę chyba spisywać te osoby, które miały tak napisane i odwiedzę w biały dzień ich mieszkania, ukradnę co mi się będzie podobać. Przecież mogę. Tylko czemu nikt mi nie chciał podać haseł i loginów do kont bankowych??&lt;br /&gt;Tyle jeżeli chodzi o dygresję i moją frustrację na polskie społeczeństwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A można było przeczytać dokument ACTA, można i trzeba było i nie wyszłoby się na idiotów. Bo jak wy krzyczeliście STOP ACTA, to polski rząd w nocy z 25/26.01 czasu polskiego w Japonii podpisał ową umowę. I nie nastąpił koniec świata, nie ma apokalipsy i potopu. Ziemia nie&amp;nbsp;rozstąpiła&amp;nbsp;i nie pochłonęła wszystkich serwerów (co ciekawe ACTA nie dotyczy tylko internetu, ale po co to wiedzieć).&lt;br /&gt;Do tego, żeby taka umowa weszła w życie potrzeba kilku miesięcy (przy dobrych wiatrach) a zapewne lat ( na zebranie wszystkich podpisów, zatwierdzeń, certyfikatów itd). Dopiero wtedy umowa handlowa nabiera mocy prawnej. Zapewne (chociaż w tym momencie zgaduję) będzie jeszcze kilkakrotnie zmieniana, wyniknie coś nowego, ktoś sobie coś przypomni. &amp;nbsp;Podpisanie nic a nic nie ostudziło zapału "walczących". Protesty z internetu wyszły na ulicę. A międzyczasie Rząd nas zrobił w chuja.&lt;br /&gt;ACTA to pikuś przy tym co zrobił &lt;a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,11031787,NIK_ma_nowe_uprawnienia__Pozna_wszystko___wyznanie_.html" target="_blank"&gt;NIK&lt;/a&gt;. To jak szczotkowanie i borowanie.&lt;br /&gt;Ale tłum baranów zaślepiony w swej złości i tak&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;zauważy tego co&amp;nbsp;właśnie&amp;nbsp;się stało i jak decyzja NIKu&amp;nbsp;wpłynie&amp;nbsp;na nas wszystkich.&lt;br /&gt;Groziło nam sprawdzanie przez dostawców internetu na jakie strony wchodzimy i o to był cały bunt. Już chyba wolałabym taki scenariusz niż to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Verdana, Arial, 'Lucida Grande', 'Lucida Sans Unicode', sans-serif; line-height: 10px;"&gt;&lt;i&gt;Każdy kontroler NIK będzie mógł zbierać i&amp;nbsp;gromadzić m.in. informacje na temat pochodzenia rasowego, preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a&amp;nbsp;nawet informację genetyczną, nałogów oraz stanu zdrowia. Takie uprawnienia daje pracownikom Izby wchodzący w&amp;nbsp;życie 2 czerwca tego roku przepis znowelizowanej w&amp;nbsp;2010&amp;nbsp;r. ustawy o&amp;nbsp;NIK.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-image: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; font-family: Verdana, Arial, 'Lucida Grande', 'Lucida Sans Unicode', sans-serif; font-size: 10px; line-height: 10px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; outline-color: initial; outline-style: initial; outline-width: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; vertical-align: baseline;"&gt;&lt;br style="outline-color: initial !important; outline-style: initial !important; outline-width: 0px !important;" /&gt;&lt;br style="outline-color: initial !important; outline-style: initial !important; outline-width: 0px !important;" /&gt;Więcej pod adresem&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.polityka.pl/kraj/1523695,1,nik-dowie-sie-o-nas-wszystkiego-lacznie-z-kodem-genetycznym.read#ixzz1kYpPcc4L" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: transparent; background-image: initial; background-origin: initial; border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-image: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; color: #003399; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; outline-color: initial !important; outline-style: initial !important; outline-width: 0px !important; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; vertical-align: baseline;"&gt;http://www.polityka.pl/kraj/1523695,1,nik-dowie-sie-o-nas-wszystkiego-lacznie-z-kodem-genetycznym.read#ixzz1kYpPcc4L&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="news-wstep" style="background-color: white; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 12px; line-height: 15px;"&gt;Warto by było przeczytać całość&amp;nbsp;artykułu&amp;nbsp;zwłaszcza, ze ma mniej niż 2 strony.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3483531665264109854?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3483531665264109854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3483531665264109854' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3483531665264109854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3483531665264109854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/01/baran-analfabeta.html' title='Baran analfabeta'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-88288803954543372</id><published>2012-01-24T13:16:00.001+01:00</published><updated>2012-01-24T13:16:04.169+01:00</updated><title type='text'>Odkrycie (moje) roku.</title><content type='html'>Przyszło mi po marketingowcach poprawiać grafikę. O dziwo na swoich komputerach nie posiadają żadnego programu graficznego do obróbki zdjęć. Choćby&amp;nbsp;najprostszego. Opcja, żeby ściągnąć z&amp;nbsp;internetu- odpada, blokada.&amp;nbsp;&lt;div&gt;I przybiega do mnie z obłędem w oczach, że popsute, że trzeba poprawić i kolorki mu się nie zgadzają (na etykiecie jaśniej, na wydruku ciemniej).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A co ja biedna mam zrobić, też na komputerze blokada i nic nie mogę ściągnąć. Ale o potęgo internetu i wielki wujku gugle... dzięki wam dałam radę i dostałam pochwałę w jadłospisie (szkoda, że nijak to się nie przekłada na moją pensje)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I tak o to odnalazłam bardzo fajny &lt;a href="http://pixlr.com/" target="_blank"&gt;program do obróbki zdjęć&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Możliwe, że twórcą robię reklamę. Buja mnie to, bo jest naprawdę warty polecenia.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Miłej zabawy&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-88288803954543372?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/88288803954543372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=88288803954543372' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/88288803954543372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/88288803954543372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/01/odkrycie-moje-roku.html' title='Odkrycie (moje) roku.'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4863219275903583768</id><published>2012-01-24T11:05:00.002+01:00</published><updated>2012-01-24T11:05:41.638+01:00</updated><title type='text'>" Pacz jak cie Lofffciam"</title><content type='html'>Chociaż nie wiem czy dobrze napisałam słowo loffciam. Nie jestem pewna czy powinno być dwa "f" czy może trzy.&lt;br /&gt;Internet ogólnodostępne&amp;nbsp;źródło&amp;nbsp;wiedzy. Pomaga nam się komunikować z ludźmi z całego świata, wymieniać poglądy, wiedzę. Idea słuszna, zamysł świetny w swej prostocie.&lt;br /&gt;Obecnie internet jawi mi się jako wielkie wysypisko gdzie trzeba godzin aby znaleźć coś sensownego. Ewentualnie być wprawnym śmiecionurkiem. Raz wrzucone do sieci pozostaje tutaj na zawsze. Przybiera rózne formy, zmienia kształty, powstają nowe klony. Ale nigdy nie ginie.&lt;br /&gt;Internet- źródło wiedzy &lt;u&gt;na każdy&lt;/u&gt; temat dzisiejszych nastolatków. Opisują swoje przeżycia, dzielą się z innymi, udzielają porad. Anonimowo na forum takim jak samosia można zadawać wszystkie pytania i grupa równie&amp;nbsp;inteligentnych&amp;nbsp;ludzi na te pytania odpowiada. Wiemy już jak&amp;nbsp;powinien&amp;nbsp;wyglądać pierwszy raz, co zrobić aby chłopak zwrócił na ciebie uwagę. Portale takie też są sposobem na leczenie kompleksów. Dziewczyny wrzucają swoje zdjęcia w pozach niczym z tanich filmów porno i pytają "czy jestem ładna". Są jednak wielce zdziwione odpowiedziami, nie takich się spodziewały. Na 10 tekstów w stylu: ale pasztet, gdzie z tym ryjem itd; pojawi się może jedno względnie obiektywne. Ludzie czują się anonimowi i bezkarni.&lt;br /&gt;Siedzę w domu, we własnym pokoju przed monitorem. Nikt mnie nie widzi, nikt mnie nie zna. Bezkarnie mogę obrażać ludzi, leczyć swoje kompleksy kosztem innych, wygłaszać monologi na forach dyskusyjnych. Czuć się jak pan i władca swojego małego królestwa. Traktować ludzi protekcjonalnie, pluć na nich i&amp;nbsp;pokazywać&amp;nbsp;jak nic dla mnie&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;znaczą. Jednocześnie się oburzać o to, że nikt nie chce komentować mojej słit foci wrzuconej na fotka.pl. Oczywiście komentarze mają być szczere (czyt, zgodne z moim&amp;nbsp;własnym&amp;nbsp;zdaniem na mój temat).&lt;br /&gt;Internet jest cudny i cudaczny. Tutaj ludzie się w sobie zakochują, poznają się, dzielą się swoimi radościami i smutkami. A przy tym pozostają anonimowi. To tutaj mieszają z błotem biedne&amp;nbsp;dziewczę,&amp;nbsp;które&amp;nbsp;urodą nie pasuje&amp;nbsp;idealnie&amp;nbsp;do lasek z okładek i tylko dlatego znalazła się na portalu wiocha. Obrońcy komentują, a pozostali mają niezły ubaw.&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy przez internet przewija się&amp;nbsp;sprawa&amp;nbsp;dt ACTA- nie będę komentować. Puste hasła STOP ACTA, mnie tylko wkurwiają. Nic nie boli przeczytanie dokumentu ze zrozumieniem. (OK, chyba boli, w końcu to około 10 stron). Natomiast podpieranie się durnymi obrazkami z kwejka czy demotów jest opiniotwórcze.&lt;br /&gt;-Witam jestem Ania lat 16&lt;br /&gt;- Aniu powiedz nam skąd czerpiesz wiedzę o świecie?&lt;br /&gt;- Z internetu.&lt;br /&gt;- A jakie twoim zdaniem strony są godne polecenia dla młodych dziewczyn?&lt;br /&gt;- kwejk, demoty, wiocha, samosia&lt;br /&gt;- A czego możesz się&amp;nbsp;dowiedzieć&amp;nbsp;z tych stron&lt;br /&gt;- wsystkiego prze pani. Ciągle na nie pacze i są dla mnie zajebiście waszne....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;krótka scenka rodzajowa. Tylko czy aż tak bardzo&amp;nbsp;odbiegająca&amp;nbsp;od rzeczywistości?&lt;br /&gt;Zastanawiam się nad jednym, czy nie wrzucić na któryś z tych portali odezwy do&amp;nbsp;narodu&amp;nbsp;"&amp;nbsp;jedzcie&amp;nbsp;gówno", okrasić to jakimś mądrym zdjęciem. Dodać kilka opinii "biegłych profesorków". Zrobić happening, albo lepiej protest. O! Protesty to sprawa idealna, ludzie muszą przeciw czemuś, komuś protestować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4863219275903583768?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4863219275903583768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4863219275903583768' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4863219275903583768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4863219275903583768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/01/pacz-jak-cie-lofffciam.html' title='&quot; Pacz jak cie Lofffciam&quot;'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6333665603882341492</id><published>2012-01-24T10:48:00.003+01:00</published><updated>2012-01-24T10:48:58.869+01:00</updated><title type='text'>zmiana wyglądu</title><content type='html'>Po kombinacja z szablonami, stylami zdecydowałam się na prostotę. Bez kombinowania z kolorami&amp;nbsp;czcionki, tła i innych dodatków.&lt;br /&gt;Zapewne za kilka dni coś zmienię, bo stwierdzę że jest zbyt prosto.&lt;br /&gt;Tymczasem zostawiam tak jak jest.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6333665603882341492?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6333665603882341492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6333665603882341492' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6333665603882341492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6333665603882341492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/01/zmiana-wygladu.html' title='zmiana wyglądu'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6454460486219096303</id><published>2012-01-22T15:50:00.001+01:00</published><updated>2012-01-22T15:50:32.361+01:00</updated><title type='text'>nie mogę ci pomóc jestem koniem</title><content type='html'>ewentualnie kredensem, szafą, zebrą...&lt;br /&gt;refleksje z kilku ostatnich dni (zjawisko&amp;nbsp;zaobserwowane&amp;nbsp;już wcześniej, ale teraz jakaś kumulacja nastąpiła).&lt;br /&gt;Mój stosunek do tzw przyjaciół w ciągu ostatniego roku zmienił się o 180 stopni. W wyniku kilku incydentów i "dobrych rad" z ich strony. Rady były niczym wyciągnięte z chińskiego ciasteczka, zakupionego w taniej przydrożnej budzie.&lt;br /&gt;W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać nad sensem słowa przyjaźń. Ale nie o tym teraz.&lt;br /&gt;Nasłuchałam się wyświechtanych tekstów z przykurzonych poradników dla kur domowych.&lt;br /&gt;Mam&amp;nbsp;już&amp;nbsp;alergię na teksty w&amp;nbsp;stylu: przepraszam za ostatni tydzień ale byłam na terapii i&amp;nbsp;zniszczyło&amp;nbsp;mnie to psychicznie... Kurwa mać, skoro chodzisz na terapię to tam zostawiaj swoje lęki i tam rozwiązuj swoje problemy. Po to ona jest.&lt;br /&gt;Nie rozumiem tej wymówki. Czyli co jak chodzisz na terapię to mam ci współczuć? Wątpię. Twój wybór i twój problem.&lt;br /&gt;Dzwoni osoba płci tylko mi znanej z propozycją współpracy. Mam &lt;i&gt;pomysła&lt;/i&gt;- krzyczy do słuchawki. Kawa, omówienie tematów. Zamysł niezły. Po drodze wpadamy na pomysł, że może&amp;nbsp;połączyć&amp;nbsp;dwie rzeczy. Projekt, który kiedyś zrodził się w mej i Kajaka głowie i to coś nowego. Korzyść by była obopólna.&lt;br /&gt;Ot tamtej pory cisza, bo osoba płci tylko mi znanej myśli, zastanawia się. Nie wiem nad czym.&lt;br /&gt;Ale.... dopóki uwaga była skupiona na niej/nim to ok, to działamy.&lt;br /&gt;Albo potrzebujesz wiernych, którzy będą przyklaskiwać z zadowoleniem na każdy rzucony pomysł. Albo grupę ludzi którzy do tematu podejdą na poważnie.&lt;br /&gt;Krzyczą ludzie: bądź ze mną szczery. Tylko później za tą szczerość się śmiertelnie obrażają.&lt;br /&gt;Nie rozumiem, nie pojmuję i nie mieści mi się to w moim małym rozumku.&lt;br /&gt;Przyklaskiwać- tak&lt;br /&gt;Krytykować już nie.&lt;br /&gt;Słuchać dobrych rad w stylu cioci Jadzi- oznaka przyjaźni. Udzielać takich rad- już skurwysyństwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6454460486219096303?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6454460486219096303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6454460486219096303' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6454460486219096303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6454460486219096303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/01/nie-moge-ci-pomoc-jestem-koniem.html' title='nie mogę ci pomóc jestem koniem'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-7766162811899903251</id><published>2012-01-22T15:44:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T15:44:17.391+01:00</updated><title type='text'>photo</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ndAJxjq1nhY/TxwgmyaI42I/AAAAAAAADyw/n5jwk7Npdoc/s1600/Picture0005.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-ndAJxjq1nhY/TxwgmyaI42I/AAAAAAAADyw/n5jwk7Npdoc/s320/Picture0005.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-7766162811899903251?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/7766162811899903251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=7766162811899903251' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7766162811899903251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7766162811899903251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2012/01/photo.html' title='photo'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ndAJxjq1nhY/TxwgmyaI42I/AAAAAAAADyw/n5jwk7Npdoc/s72-c/Picture0005.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-2628397042541058814</id><published>2011-12-14T14:06:00.000+01:00</published><updated>2011-12-14T14:06:41.237+01:00</updated><title type='text'>jogurtowo</title><content type='html'>Jestem niczym ninja w ukryciu. Tylko bez ukrycia, za to z nakryciem. Pracuję na recepcji w firmie jogurty.pl (nie, nie w tej, ale też zajmującej się wyrobem jogurtów)... Momentami jestem traktowana jak powietrze przez "zarząd", innym razem na tempo mam wszystko robić.&lt;br /&gt;Siedzę sobie cichutko za ścianką ( w sumie to przed, patrząc od strony wejścia. Za sobą mam całe biuro, ludzi porozrzucanych po wielkiej sali. Poprzegradzanej tylko szafami na dokumenty. Siedzę sama i cudownie mi z tym. &lt;br /&gt;Jestem powiernicą wszelkich plotek, tajemnic i ludzkich dramatów. Wkurzam się o to, że moja przełożona jest głupsza od surykatki. Przesympatyczna pani, ale jak 10 raz w ciągu jednego dnia psuje fax to mnie krew zalewa. &lt;br /&gt;Główna księgowa- pani w stylu 'mi nic nie pasuje i wszystko robicie źle". Problem- nie powie co dokładnie i jak ma być zrobione. Apodyktyczna.&lt;br /&gt;Pozostali "zarządcy" w zależności od humorów. &lt;br /&gt;A pracownicy: poletko dla socjologa, psychiatry i urologa. Zakłamani, zawistni i bardzo sympatyczni. W jednej sekundzie klepie cię po ramieniu, żeby w następnej donosić na ciebie do szefa.&lt;br /&gt;Przyszło mi pracować w firmie w której cały czas są wielkie oszczędności na wszystkim co ważne. Sprzęt się psuje, ale nowego nie, bo oszczędności. Więc ciągłe naprawy, a że już dawno po gwarancji to i ceny odpowiednie. Z drugiej strony 400 złotych na pizzę na prezesów potrafią wydać (ok, prezesi przyjeżdżają raz na 2 tygodnie. Tylko czy oni nie jedli przez te 2 tygodnie??). &lt;br /&gt;Same dziwy dobrodzieju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-2628397042541058814?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/2628397042541058814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=2628397042541058814' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2628397042541058814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2628397042541058814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2011/12/jogurtowo.html' title='jogurtowo'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4673556180615349174</id><published>2011-06-27T16:04:00.000+02:00</published><updated>2011-06-27T16:04:38.932+02:00</updated><title type='text'>Zniesławienie</title><content type='html'>Czy ja jestem antysemitką? Tak... Nie oznacza to jednak, że życzę komuś śmierci. &lt;br /&gt;Załączam film, dokument. Było o nim głośno. Jeżeli rzeczywiście tak jesteśmy postrzegani przez młodzież żydowską, to ja podziękuję i postoję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="480" height="295" src="http://www.youtube.com/embed/qEQw6wFAAlM?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4673556180615349174?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4673556180615349174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4673556180615349174' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4673556180615349174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4673556180615349174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2011/06/zniesawienie.html' title='Zniesławienie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/qEQw6wFAAlM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-1134118509975243138</id><published>2011-06-27T15:35:00.002+02:00</published><updated>2011-06-27T15:49:47.364+02:00</updated><title type='text'>Bzdetnie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-BCXi2AoTqMY/TgiHnErw1BI/AAAAAAAADtk/yRrc3Uf1F04/s1600/Ph%2B229.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BCXi2AoTqMY/TgiHnErw1BI/AAAAAAAADtk/yRrc3Uf1F04/s320/Ph%2B229.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622893240114009106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odnalazłam swoje małe szczęście na ziemi. Ok, nie takie małe. Całkiem spore to moje szczęście i cały czas rośnie. Chociaż tylko mentalnie a nie fizycznie.&lt;br /&gt;A teraz wyjechało to moje szczęście szkolić dzieciaki....&lt;br /&gt;W związku z powyższym mam czas na rozmyślania:&lt;br /&gt;Pkt 1- kim do jasnej cholery jest Justin Bieber? Co chwila dostaję na FB akcje pt: zbierzmy milion podpisów to on zniknie itp. Nie rozumiem. Z jednej strony chcą się go pozbyć. Z drugiej non stop o nim sami piszą. I bądź tu człowieku mądry...&lt;br /&gt;Pkt 2- czemu zawsze przed okresem letnim we wszystkich damskich pismach, portalach, tv etc ukazują się diety cud? Czemu jacyś spece "odniewiadomoczego" wiedzą lepiej jak mam wyglądać, myśleć, słuchać, czytać. Czy to społeczeństwo jest aż tak naiwne, że daje sobą manipulować i wmawiać takie bzdety? Jeżeli tak, to nie wiem czy chce w nim wychowywać swoje dzieci.&lt;br /&gt;Pkt 3- poszukiwania pracy trwają. Jestem przerażona. Zarejestrowałam się już chyba na wszystkich portalach z ogłoszeniami. Codziennie dostaje powiadomienia na maila. Mam do wyboru: handlowca, handlowca i handlowca... czasem pokażą się jakieś specjalistyczne. Jeżeli trafi się już coś pode mnie to: muszę być inwalidką, studentką albo znać chiński. Nie jestem ani inwalidką, ani studentką, ani nie znam chińskiego... Absurdy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-1134118509975243138?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/1134118509975243138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=1134118509975243138' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1134118509975243138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1134118509975243138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2011/06/bzdetnie.html' title='Bzdetnie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BCXi2AoTqMY/TgiHnErw1BI/AAAAAAAADtk/yRrc3Uf1F04/s72-c/Ph%2B229.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-995449521793133537</id><published>2010-09-06T22:21:00.006+02:00</published><updated>2010-09-06T22:39:05.705+02:00</updated><title type='text'>sen</title><content type='html'>Kierunek i sila wiatru się zmienily, a co za tym idzie i cala reszta... &lt;br /&gt;Dostalam nowego kopa. Delikatnego, takiego w sam raz żeby rozpędzić. Zaczyna mi sie prostowac, powoli- i dobrze, bez pospiechu.&lt;br /&gt;Zmieniam uczelnie- to raz. Cieszę się jak szczerabaty do sera. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe możliwoci. Uwielbiam zmiany. A biorąc pod uwagę 'stary' wydzial to nic gorszego nie moze mi sie juz przytrafic.&lt;br /&gt;Tradycyjnie szukam pracy, ale widze jakies swiatelko w tunelu. Na te kilkanascie powysylanych CV ktos tam sie odezwie i zaprosi na rozmowe. Czekamy na wyniki. Owszem chcialabym zarabiac duuuuuzo pieniazkow. Aczkolwiek przy obecnym stanie portfela wezmę wszystko (no prawie wszystko).&lt;br /&gt;Zawsze tak jakos mialam, ze albo mi sie ukladalo na polu zawodowym albo osobistym. Nigdy tak jakos razem. Albo praca i nauka albo milosc. Cos za cos. Nie wiem czy to moja dojrzalosc, czy czas i miejsce... ale udalo sie pogodzic wszystko razem. Udalo sie byc w zwiazku, kochac byc kochana i jednoczesnie nie rezygnowac z samej siebie.&lt;br /&gt;Jeszcze troche mi dziwnie z tym wszystkim. Budze sie rano i stweirdzam: o wow jestem z kims, jestem szczesliwa jak cholera i mogę być sobą. Nie muszę udawać, kombinować, naginać się i zastanawiać o co tym razem chodzi.&lt;br /&gt;Mam jeszcze jakies leki, ze to wszystko snem jest i ktoregos pieknego dnia sie obudze. Podstawowa roznica miedzy nami, ja mysle o tym co bedzie w przyszlosci i zawsze ja widze w czarnych barwach. On- uczy cieszyc sie chwila. Za co jestem wdzieczna. To nic, ze sie obudze. W koncu mialam najpieknieszy sen. Pytanie, co bedzie jak go nie bede pamietac. &lt;br /&gt;Znowu zamknę oczy i będę snić....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-995449521793133537?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/995449521793133537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=995449521793133537' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/995449521793133537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/995449521793133537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2010/09/sen.html' title='sen'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-5706322637785152522</id><published>2010-04-05T14:40:00.009+02:00</published><updated>2010-04-05T14:48:07.732+02:00</updated><title type='text'>cukiernia</title><content type='html'>Czuję się jak taka mała dziewczynka, która stoi przed wielką witryną- za którą mienią się róznymi kolorami ciastka, pączki, cukierki. Lukier połyskuje na słońcu. A ja stoje jak ten debil, slina mi kapie a ja się gapię na ciastko. I chcę je mieć i wiem, że nie mogę... a ono wręcz do mnie krzyczy "weź mnie, kup mnie i zjedz mnie". &lt;br /&gt;I odchodzę, co by nie kusić losu i bardziej się nie irytować.&lt;br /&gt;Ale wracam i znowu się gapię i w myslach pożeram. &lt;br /&gt;W końcu nie wytrzymuję i sięgam po ciastko- i dupa zbita ZAMKNIĘTE DO ODWOŁANIA!!!! Nie ma, nie będzie i ogólnie spadaj. &lt;br /&gt;Trudno, przeżyję (chyba). W końcu to nie jedyna cukiernia w tym chorym miecie.&lt;br /&gt;Zmieniam trasę przechadzek... cukernia wypadła z niej. Na zawsze&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-5706322637785152522?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/5706322637785152522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=5706322637785152522' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5706322637785152522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5706322637785152522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2010/04/cukiernia.html' title='cukiernia'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3573141670460921168</id><published>2009-12-02T00:06:00.005+01:00</published><updated>2009-12-02T00:33:13.155+01:00</updated><title type='text'>rozmowy nocą</title><content type='html'>Mężczyźni to jednak dziwny gatunek. Wchodzenie z nimi w bliższe relacje (tzw związki), również bywa (zazwyczaj) udziwnione. Być może to ja trafiam na takie egzemplarze, albo wymagam rzeczy niemożliwych. Skoro się wiążę z osobą dorosłą to święcie wierzę w to,że nie muszę na każdym kroku mówić co ma robić (a teraz kochanie powiedz mi komplement, bo spędziłam pół dnia na szukaniu tej cholernej bluzki albo teraz mnie przytul albo teraz...) to ma być miłe i spontaniczne. A nie wymuszone. &lt;br /&gt;Cóż, wychowywać nikogo nie będę ani pokazywać paluszkiem. Może to ja jestem dziwna (oj tak).&lt;br /&gt;Cztery związki za sobą (nareszcie znowu wolna). Dwóch z nich żałuję i tylko w nich byłam wierna, i dałabym się pokroić za tę miłość. Pozostałe, cóż aniołem nie jestem. Czy żałuję, czy mam jakieś wyrzuty sumienia- NIE, może bym miała gdybym kochała. A tak, dobra zabawa- ot stały element mojego życia- jak para butów- która z czasem się nudzi, niszczy, na rynek wchodzą ciekawsze modele. Wyrzucam, chyba że za nim(i) szaleje to oddaje do szewca- jednakże wszystko ma kiedyś swój koniec. &lt;br /&gt;Jednak potrafię być wredna, aż mi trochę szkoda tych naiwnych, zakochanych. Przekonanych o moich uczuciach. Kłamać potrafię, a słowa "kocham cie" nic dla mnie nie znaczą. Równie przekonująco mogę je wypowiadać motorniczemu w tramwaju. &lt;br /&gt;O losie naiwny, widzisz i nie grzmisz. Jednego nie lubię, jak się okazuję, że znowu mam rację. Jak czuję, że ktoś jest skurwysynem, który się drze na prawo i lewo, że nim nie jest- to na 99% nim jest. W myśl zasad: najciemniej pod latarnią lub też krowa która dużo ryczy, mało mleka daje. &lt;br /&gt;Life is brutal. &lt;br /&gt;A ja się będę dalej bawić i na babskich plotach wspominać będziemy, jak to biednego faceta robiło się w wała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3573141670460921168?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3573141670460921168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3573141670460921168' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3573141670460921168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3573141670460921168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/12/rozmowy-noca.html' title='rozmowy nocą'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-2858776133979348165</id><published>2009-11-13T14:05:00.002+01:00</published><updated>2009-11-13T14:21:17.031+01:00</updated><title type='text'>nocne postanowienia na zmiany</title><content type='html'>Wytrwałości, tego mi trzeba.&lt;br /&gt;Raz na milion lat człowiek potrzebuje zmian- nowe buty, płaszczyk, nowe życie.&lt;br /&gt;Nowy płaszcz jest, butów nie mogę dostać- jak już są, to kosztują odpowiednio.&lt;br /&gt;Okulary poszły w zapomnienie- niech żyją soczewki, chociaż dziwnie się w nich czuję. Cóż tak to już jest, jak druciaki nosi się od zerówki. Wszystko widzę i nic mi z nosa nie spada- dziwne. Sądzę jednak, że do przyzwyczajenia.&lt;br /&gt;I najważniejsze, przy małym moralnym wsparciu jednego osobnika, rzuciłam palenie. Ćwiczymy silną wolę. A, rzuciłam a nie rzucam- zamierzone i celowe ;p.&lt;br /&gt;Chociaż aktualnie przeżywam mały (nosi mnie) kryzys. &lt;br /&gt;W związku z powyższym robię milion różnych rzeczy po to tylko, żeby nie myśleć- i tak myślę. I gadam sama do siebie.&lt;br /&gt;Kryzys nastąpił już wczoraj... zapale jednego, a co mi tam. Znalazłam jakiegoś zapomnianego w biurku, wyszłam z psami i odpaliłam/przypaliłam... po czym wywaliłam (o jakże ja jestem z siebie dumna!!!) głośno wygłaszając monolog, że żadna bibułka z trawą w środku nie będzie mną rządzić i że skurwysyn ma się ode mnie odczepić... poskutkowało (jak na razie). Tylko nie wiem co sąsiad sobie pomyślał.&lt;br /&gt;Zmiany, zmiany... i dalej nie wiem co chcę robić w życiu ;p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6 dzień bez papierosa.&lt;br /&gt;Nie wiedziałam, że potrafię haftować- czymś trzeba ręce zająć.&lt;br /&gt;Wróciłam do malowania.&lt;br /&gt;Bieganie po błocie też jest fajne.&lt;br /&gt;Dziwne uczucie, niby wypalenie papierosa nie zajmuję tak dużo czasu, jednak im dłużej tego nie robię tym mam więcej czasu na inne rzeczy.&lt;br /&gt;Oszczędzam, przezorność&lt;br /&gt;A, żeby nie kusiło, każdą kwotę która przeznaczyłabym na fajki, wrzucam do skarbonki. Będzie na sylwestra.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-2858776133979348165?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/2858776133979348165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=2858776133979348165' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2858776133979348165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2858776133979348165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/11/nocne-postanowienia-na-zmiany.html' title='nocne postanowienia na zmiany'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6953576256839569915</id><published>2009-09-07T22:14:00.003+02:00</published><updated>2011-04-01T18:43:40.303+02:00</updated><title type='text'>władza procentuje</title><content type='html'>70 lat temu w miejscowości Góra Strękowa (gm. Zawady, pow. Białostocki). Odbyła się (wg historyków) jedna z ważniejszych walk, heroiczna obrona- zwana polskimi Termopilami.&lt;br /&gt;720 żołnierzy pod dowództwem kapitana Raginisa odpierało ataki (w dniach 7-10 1939) ponad 35. 000 niemieckich najeźdźców... ( &lt;a href=http://pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_Wizny&gt;więcej o polski Termopilach&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Dnia 6.09.2009 na Górze Strękowej odbyły się uroczystości upamiętniające ową bitwę. Dzięki zrządzeniu losu/ fartowi/ internetowi- czemukolwiek- udało mi się 'wkręcić' w organizację tego przedsięwzięcia. Jako, że moja rodzina pochodzi z tamtych stron (wieś rodzinna znajduje się raptem 4 km od pola bitwy), to tym bardziej radość me serce rozpierała. &lt;br /&gt;W sobotę rano, dzień przed obchodami, stawiłam się na miejscu. Jacyś ludzie w niemieckich mundurach, kilka sanitariuszek, pan w TIRze z wielką naczepą a na niej Transporter. Taki o to widok zastałam. Pokręciłam się, wykonałam kilka telefonów do wójta gminy Zawady, który to organizował i dzięki któremu tam byłam. Posiedziałam w kabinie TIRa, zaprzyjaźniłam się 'niemieckimi żołnierzami', poskładałam kilka namiotów i wróciłam do domu.&lt;br /&gt;Pierwszy dzień pracy minął.&lt;br /&gt;Niedziela, godz 9 rano.&lt;br /&gt;Znowu na polu bitwy.&lt;br /&gt;Namiot organizatora. &lt;br /&gt;Siedzimy i knujemy, tzn ciężko pracujemy. Praca polega na łapaniu namiotu, który to wiatr nam zdmuchnął i pewnie gdyby nie słup wysokiego napięcia, to byśmy dalej go łapali. W tzw międzyczasie panowie z autokaru do pobierania krwi zwerbowali mnie. W efekcie upuścili ze mnie trochę płynów- ale za to dostałam 8 czekolad (różnych smaków), siatkę batoników i soczki- jupi wyżerka.&lt;br /&gt;Na scenie rozgrzewał się szwedzki zespół Sabaton, który w Polsce jest znany dzięki piosence 40:1, opiewający bohaterskie czyny kapitana Raginisa i jego żołnierzy.&lt;br /&gt;Pora zacząć obchody. Msza polowa, apel poległych i inne święte przemówienia. A następnie inscenizacja walk. Niestety nie dane mi było jej dokładnie obejrzeć, cóż trzeba było zostać na posterunku. Jednak widząc co działo się na próbie, nie wątpię, że pokaz był rewelacyjny. &lt;br /&gt;Chwila wytchnienia. Do namiotu ściągnęła "władza" w postaci wójta, sekretarza i innych członków. Zebrałam okoliczne ploty, zjadłam ciasto i pojechałam do domu na obiad.&lt;br /&gt;Część oficjalna zakończona.&lt;br /&gt;Wróciłam na koncert Sabatonu. Gdzieś na wstępie zgarnęła mnie "władza" i poczęstowała malinówką, następnie wódką ekologiczną... w dobrym nastroju postanowiłam się wbić w tłum ludzi wirujący pod sceną (nic nie przebije 70letniego dziadka tańczącego pogo). Poskakałam chwilę i została przerzucona przed barierki, tak, że stałam przed samą sceną- bosko. &lt;br /&gt;Koniec koncertu, koniec obchodów i powrót do domu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6953576256839569915?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6953576256839569915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6953576256839569915' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6953576256839569915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6953576256839569915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/09/wadza-procentuje.html' title='władza procentuje'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-2373634413774189371</id><published>2009-08-04T11:23:00.003+02:00</published><updated>2009-08-04T11:33:05.378+02:00</updated><title type='text'>muzyczne powroty</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fpZDiOSf_wY&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fpZDiOSf_wY&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DKbPUzhWeeI&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DKbPUzhWeeI&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;i jakoś tak doskonale oddają mój dzisiejszy stan ducha i chyba nie tylko dzisiejszy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-2373634413774189371?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/2373634413774189371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=2373634413774189371' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2373634413774189371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2373634413774189371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/08/muzyczne-powroty.html' title='muzyczne powroty'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-5972256581942155436</id><published>2009-07-11T17:21:00.002+02:00</published><updated>2009-07-11T17:22:09.920+02:00</updated><title type='text'>czarna mewa goni biała mewe</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HHmcea7gmcg&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/HHmcea7gmcg&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, ale musiałam&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-5972256581942155436?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/5972256581942155436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=5972256581942155436' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5972256581942155436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5972256581942155436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/07/czrna-mewa-goni-biaa-mewe.html' title='czarna mewa goni biała mewe'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-1049803539751587849</id><published>2009-06-03T09:23:00.003+02:00</published><updated>2009-06-03T09:29:03.212+02:00</updated><title type='text'>Mr&amp;Ms Squirrel</title><content type='html'>W wielkim skrócie co u mnie słychać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rhskSbh6EbA&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rhskSbh6EbA&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-1049803539751587849?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/1049803539751587849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=1049803539751587849' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1049803539751587849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1049803539751587849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/06/mr-squirrel.html' title='Mr&amp;Ms Squirrel'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-2126344246089160124</id><published>2009-05-08T22:32:00.005+02:00</published><updated>2009-05-08T22:54:51.351+02:00</updated><title type='text'>coolest, most, biggest, wierd...ODDE</title><content type='html'>Szperając w necie natknęłam się na ową stronkę. &lt;br /&gt;&lt;a href=http://www.oddee.com/&gt;&lt;img src=http://www.oddee.com/_media/imgs/oddee/logo.jpg alt="tekst alternatywny" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-2126344246089160124?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/2126344246089160124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=2126344246089160124' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2126344246089160124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2126344246089160124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/05/coolest-most-biggest-wierdodde.html' title='coolest, most, biggest, wierd...ODDE'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-448633871359130426</id><published>2009-05-03T11:50:00.004+02:00</published><updated>2009-05-03T16:58:57.210+02:00</updated><title type='text'>Majówkowy zawrót głowy</title><content type='html'>Czyli inaczej mówiąc trzy dniowa nicnierobota. &lt;br /&gt;Poza oczywiście kilkoma sprawami/spotkaniami, które gdzieś w tzw międzyczasie sobie wynikły i były zupełnie nieplanowane. Czysto spontaniczne. O jakże ja się cieszę, inaczej bym pewnie do reszty zwariowała po piątkowym dniu. Człowiek jest za stary na pewny rzeczy i w moim wypadku mało tolerancyjny. Czasem się zastanawiam czemu za zabicie idioty idzie się do pierdla? W przeciwnym wypadku posłałabym na tamten świat kilka osób.&lt;br /&gt;Niech żyje piątek- weekendu majówkowego początek. Jako, że w tym roku wypadły tak niefortunnie, że dwa z trzech dni były w sobotę i niedzielę to i nie odczułam zbytnio owego wolnego zawrotu głowy jaki wszystkich dopadł. Zwłaszcza, że ja i tak piątki mam wolne... Czyli, jak dla mnie, normalne wolne dni. Nudna jak polski film.&lt;br /&gt;Na szczęście są ludkowie, którzy w nocy o północy potrafią poprawić najbardziej zjebany humor i śmiać się z durnych opowieści o zjadaniu rybek akwariowych.&lt;br /&gt;Doszłam też do pewnych wniosków, że nie powinnam ruszać tyłka z domu (lub też robić coś wbrew dobie a tylko dlatego, że muszę- nie nie muszę), jeżeli coś mi mówi w środku, że powinnam zostać... Trzeba było, bo jak zwykle "intuicja" mnie nie zawiodła... Muszę poćwiczyć asertywność i następnym razem mówić Nie nawet jeżeli 3/4 świata miałoby się na mnie obrazić... mało mnie to...zwłaszcza, że i tak jestem w pewnych miejscach/ sytuacjach potrzebna jak kij w oku. &lt;br /&gt;Oficjalnie 'majówkę' uważam za udaną, poza małymi zonkami. Cóż w życiu i bywa i tak.&lt;br /&gt;Ale za to na stacjach BP mają dwa duże Żubry za 5 PLN. &lt;br /&gt;Ma się też tych swoich wariatów, którzy patrząc w rozgwieżdżone niebo, dostrzegają to samo co ja... i którzy też dzielą majtki na wizytowe i robocze. &lt;br /&gt;Ma się wśród znajomych też hipokrytów, którzy jedno mówią a drugie robią... przykre&lt;br /&gt;Pieskiem salonowym nie jestem, więc nie muszę bywać, żeby być... zwłaszcza jak o tym, żeby być dowiaduję się za trzy minuty południe, kiedy to już dawno jest nieaktualne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-448633871359130426?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/448633871359130426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=448633871359130426' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/448633871359130426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/448633871359130426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/05/majowkowy-zawrot-gowy.html' title='Majówkowy zawrót głowy'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4575915133721602919</id><published>2009-04-24T09:36:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T09:44:21.583+02:00</updated><title type='text'>Ane Brun</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SfFtk9h158I/AAAAAAAAB_c/X8Lt2Y0dPhw/s1600-h/ane_brun.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 309px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SfFtk9h158I/AAAAAAAAB_c/X8Lt2Y0dPhw/s320/ane_brun.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328160315915233218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.anebrun.com/"&gt;Ane Brun&lt;/a&gt;, właściwie Ane Brunvoll (ur. 10 marca 1976 w Molde w Norwegii) – norweska wokalistka, autorka tekstów, wykonawczyni muzyki pop.&lt;br /&gt;Związana z wytwórnią płytową DetErMine Records. Profesjonalną karierę muzyczną rozpoczęła pod koniec lat 90., gdy współpracowała m.in. z zespołem A-ha. Debiutancki album Spending Time with Morgan wydała w 2003, zaś do najbardziej znanych przebojów piosenkarki należy utwór "My Lover Will Go" z nagranego rok później EP pod tym samym tytułem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ILrYfkgtObo&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ILrYfkgtObo&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bI0uq0MGxZE&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bI0uq0MGxZE&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jh3U81fgNOQ&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Jh3U81fgNOQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4575915133721602919?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4575915133721602919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4575915133721602919' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4575915133721602919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4575915133721602919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/04/ane-brun.html' title='Ane Brun'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SfFtk9h158I/AAAAAAAAB_c/X8Lt2Y0dPhw/s72-c/ane_brun.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-8112393661986232578</id><published>2009-04-13T22:13:00.003+02:00</published><updated>2009-04-13T22:17:41.456+02:00</updated><title type='text'>Puszcza</title><content type='html'>Opisywać będę później.. kilka zdjęć z wyprawy do Puszczy Słupeckiej, która oddalona ode mnie jest 15 minut jazdy rowerem ;p. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style="width:194px;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td align="center" style="height:194px;background:url(http://picasaweb.google.pl/s/c/transparent_album_background.gif) no-repeat left"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/luiza.kaczmarek/Wiosna2009?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_prd9VhclLKo/SeOY-gUJrTE/AAAAAAAAB-g/pPzojnCR6mw/s160-c/Wiosna2009.jpg" width="160" height="160" style="margin:1px 0 0 4px;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/luiza.kaczmarek/Wiosna2009?feat=embedwebsite" style="color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;"&gt;Wiosna 2009&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-8112393661986232578?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/8112393661986232578/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=8112393661986232578' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/8112393661986232578'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/8112393661986232578'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/04/puszcza.html' title='Puszcza'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_prd9VhclLKo/SeOY-gUJrTE/AAAAAAAAB-g/pPzojnCR6mw/s72-c/Wiosna2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-707008872698462056</id><published>2009-04-03T19:53:00.003+02:00</published><updated>2009-04-03T19:59:21.579+02:00</updated><title type='text'>Tango</title><content type='html'>Kiedyś chciałam się nauczyć.... nadal chcę. Może kiedyś&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/a53-1-yu5Lw&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/a53-1-yu5Lw&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;informacje zaczerpnięte z Wikipedi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tango wywodzi się z tradycji hiszpańskich habanery i flamenco, przeszczepionych na grunt Ameryki Południowej i zmieszanych z "candombe", którą tańczyli i śpiewali, na ulicznych paradach, afrykańscy niewolnicy. W refrenie powtarzają się słowa "cum-tan-go" i od nich wywodzi się nazwa "tango". "Candombe" z czasem przekształciło się w "milongę".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prymitywna forma tanga pojawiła się już pod koniec XVIII wieku. Początkowo tańczono je w podrzędnych lokalach i domach publicznych[1], a jego popularność ciągle rosła, zwłaszcza dzięki pociągającej muzyce. Styl tańca, który powstał około 1900 w Montevideo i Buenos Aires, dziś nosi nazwę tango argentyńskie. Później tango trafiło do Stanów Zjednoczonych i około 1907 do Europy, najpierw do Francji. W Paryżu święciło prawdziwe triumfy. Pierwszym tangiem, które zyskało popularność światową było La Morocha Angelo Villoldo. Francuzi tak się w nim rozkochali, że stworzyli własny styl – tango paryskie, tak zwane apaszowskie. W Hollywood najbardziej znanym odtwórcą tego tańca stał się Rudolf Valentino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak pochodzenie i wyjątkowo silne zabarwienie erotyczne tego tańca prowokowały także wiele głosów protestu. Dookoła tanga rozgorzała wielka dyskusja. W 1913 roku londyński dziennik The Times ocenił tango jako w najwyższym stopniu nieprzyzwoite. Do dyskusji włączył się papież Pius X, wypowiadając się negatywnie. Cesarz niemiecki zabronił go tańczyć swoim gościom. Radość tańczenia tanga była tak ogromna, iż nie zważano na tego typu zakazy. Dzięki wizycie wielkiego tancerza Casimira Ain w Rzymie i jego wirtuozerii, następny papież Pius XI wydał już pozytywną ocenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stara Gwardia (przed 1917) [edytuj]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1876 zalegalizowano domy publiczne w Buenos Aires&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1880 Początki tanga (muzyka i taniec).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1910-1913 Ricardo Güiraldes, argentyński nowelista i poeta, był w tym czasie jednym z najbardziej zagorzałych propagatorów tanga argentyńskiego w Paryżu. W 1911 roku napisał wiersz na cześć tanga, a w 1911 odtańczył tango, wśród zdumionych gości salonu w Paryżu. Tango poprzez Paryż, i akceptację wyższych klas, staje się jednym z najbardziej popularnych tańców na świecie w 1913 roku. Tango rozpoczyna karierę w Paryżu i na świecie jako pierwszy improwizacyjny taniec (bez ustalonych sekwencji kroków). Tango powoduje zmiany w modzie - rodzaju kapelusza czy rozszerzonych tulipanowych sukniach. Gama kolorów pomarańczowy-żółty-czerwony stają się kolorami tanga. Na początku XX wieku leksykon tanga zawierał: arrastrada (arrastre), balanceo, corte, corrida, lustrada, media luna, ocho, quebrada, sentada, taconeo, tijera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sukces tanga w Europie powoduje zainteresowanie tangiem w Argentynie wśród "lepszych sfer".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1913 Premiera (3 lutego 1913) brytyjskiej komedii muzycznej The Sunshine Girl, napisanej przez Paula A. Reubensa i Arthura Wimpersa, z udziałem Vernona i Irene Castle zapoczątkowuje historię tanga w Stanach Zjednoczonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1913 Książka Gladys Beattie Crozier The tango and how to dance it wydana w Anglii jest pierwszym podręcznikiem tanga i jednocześnie podręcznikiem dobrych manier (Groppa, 2004).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1913 Lucyna Messal i Józef Redo zatańczyli po raz pierwszy w Polsce tango 28 października 1913 w spektaklu Targ na dziewczęta (według pamiętników Ludwika Sempolińskiego), co zapoczątkowało modę na tango w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowa gwardia 1917-1943 [edytuj]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1916 roku do władzy w Argentynie doszedł Hipólito Yrigoyen, który reprezentował polityczne i społeczne aspiracje klasy średniej. Bardziej konserwatywny Marcelo Torcuato de Alvear był prezydentem od 1922 do 1928. W 1928 Yrigoyen został ponownie prezydentem, ale w 6 września 1930 roku nastąpił przewrót wojskowy w Argentynie i do władzy doszedł Jose Felix Uriburu i wtedy skończyły się rządy oparte na klasie średniej a rozpoczął się okres chaosu. Dodatkowo 1928-1935 był okresem depresji ekonomicznej. Okres lat 1920-1929 był okresem względnego dobrobytu. Dlatego okres rozwoju tanga i liryki można rozdzielić w tym okresie na lata 1920 i lata 1930.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1917-1925 Początkowy okres rozwoju piosenki tanga (tango-canción, ang. tango-song), zapoczątkowany przez sukcesy argentyńskiego śpiewaka Carlosa Gardela. Pod koniec 1917 roku Gardel nagrywa Mi noche triste, pierwsze tango napisane specjalnie jako utwór śpiewany (por. Pascual Contursi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1919 - zakaz prowadzenia domów publicznych w Argentynie W marcu 1919 domy publiczne w Argentynie zostały zakazane. Do tego momentu burdele były miejscem, w którym rozwijało się tango. Spowodowało to przejście tanga do Teatro de revistas (wodewil) oraz kabaretów[2].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tangomania 1920 Gwałtowny rozwój tanga w Europie. Okres lat 1920 w Europie i Stanach Zjednoczonych to okres, w którym kobiety paliły papierosy publicznie, prowadziły samochody i obcinały włosy. Tango dało swobodę ruchu kobietom. Popularnymi kolorami tanga są jedwaby tanga - zółte i pomarańczowe kolory. Tangowe perfurmy Nirvana oraz Sakountala. Nowe potrawy fr. banane tango, fr. le peche melba, fr. le gateau tango.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1921 Rudolf Valentino tańczy tango w niemym filmie Czterech jeźdźców Apokalipsy (The Four Horsemen of the Apocalypse) with Beatriz Dominguez. Muzyka tanga była grana jako akompaniament w kinach. Film miał wpływ na ugruntowanie pozycji tanga w Stanach Zjednoczonych w latach 1920. W 1923 roku Valentino z Nataszą Rambovą podpisał kontrakt na objechanie 40 miast przez 17 tygodni ze spektaklem tanecznym m.in. z tangiem z Czterech jeźdźców Apokalipsy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1925-1935 Taniec tanga w Argentynie przeżywa okres spadku popularności ze względu na rozwój śpiewanego tanga (do którego jest trudno tańczyć). Dopiero od 1935 roku nastąpiło ponowne zainteresowanie tańcem. Carlos Gardel jest dominującym piosenkarzem tego okresu (1920-1935) w Argentynie. Inni piosenkarze to Ignacio Corsioni (1891-1967), Ada Falcon, Azucena Maizani, Rosita Quiroga. W tym czasie wykonawcy tanga prezentują się w smokingach (ang. smoking jacket), jest to istotny element kultury piosenki tanga. Tango w sobotę wieczorem było ucieczką od rzeczywistości, a smoking lub najlepsze ubranie zakładane w sobotę, było tego wyrazem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1929 - pierwsze filmy dźwiękowe. W Argentynie pierwszy film dźwiękowy (1933) był poświęcony tangu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1930 - Po przewrocie wojskowym Jose Felix Uriburu 6 września 1930 nastąpiły dalsze ograniczenia prostytucji w Argentynie. Skandal związany z organizacją Cwi Migdal - stręczycieli, alfonsów i właścicieli domów publicznych specjalizujących się w przemycaniu kobiet ze wschodniej Europy spowodował zacieśnienie moralności i spadek popularności kabaretów. Tanga tego okresu odzwierciedlają te nastroje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złoty okres 1943-1955 [edytuj]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największe sukcesy tanga po II wojnie nastąpiły w czasie Juana Domingo Perona. Peron został prezydentem w 1946, a okres jego prezydentury (1946-1955) charakteryzuje polityka społeczna faworyzująca popularną kulturę i ruch nacjonalistyczny. Spowodowało to rozwój przemysłu rozrywkowego i tanga jako muzyki typowo argentyńskiej. Jednocześnie radio i film stawały się coraz bardziej popularne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawicielami Złoego okresu są orkiestry i muzycy: Angel D'Agostino, Alfredo de Angelis, Juan D'Arienzo, Rodolfo Biagi, Miguel Caló, Francisco Canaro, Julio de Caro, Lucio Demare, Edgardo Donato, Osvaldo Fresedo, Pedro Laurenz, Enrique Rodriquez, Carlos di Sarli, Osvaldo Pedro Pugliese, Ricardo Tanturi, Anibal Carmelo Troilo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Regres 1955-1983 [edytuj]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1955-1983 W początku lat 1950 nastąpiło załamanie ekonomiczne i rząd Perona zaczął upadać. W 1955, kiedy Peron został odsunięty od władzy, Argentyna była w kryzysie. Nowy wojskowy rząd był okresem regresu w Argentynie, kiedy cokolwiek związane z populistycznym Peronem było nie do przyjęcia. Wprawdzie tango nie było oficjalnie zabronione, ale wielu artystów związanych z tangiem popierało Perona i zostało uwięzionych lub izolowanych. Po 1955 wprowadzono okresy stanu wyjątkowego i godziny policyjnej co także nie pozwalało na tańczenie tanga. W Argentynie istniało prawo zabraniające młodocianym przesiadywania w barach nocnych, które był wybiórczo stosowane. Bary z rock and rollem nie były kontrolowane, natomiast bary, gdzie grano tango, kontrolowano. W innych opiniach tango zostało po prostu zastąpione przez telewizję, Beatlesów, argentyńską muzykę folklorystyczną, jazz, oraz brazylijską Bosa Novę. W każdym razie pomiędzy 1955 i 1983 (po wojnie falklandzkiej) praktycznie nikt nie uczył się tanga w Argentynie. Tango nie zanikło, ale było znacznie ograniczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Renesans tanga(1980-) [edytuj]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1983-1994 Po 1983 roku popularność tanga w Argentynie gwałtownie wzrosła. Tango, jako symbol Argentyny stało się znowu powodem do dumy. Głównym problem był brak nauczycieli tanga w Buenos Aires, zresztą do tego momentu nie było w Argentynie tradycji uczenia początkujących tanga. Stopniowo osoby, które nie tańczyły tanga przez 30 lat zaczęły je tańczyć na nowo, niektórzy uważali za swój obowiązek przekazania tanga następnej generacji. Początkowo renesans tanga był związany z dość skomplikowanymi figurami i tango show. Jednym z najbardziej wpływowych nauczycieli tego stylu był Antonio Todaro, który umarł w 1993. Tango przeżywa okres dobrej passy na całym świecie m.in. dzięki przedstawieniu Tango Argentino granemu od 1983-1993 w 57 miastach, m.in w USA (m.in Broadway), Europie, Japonii i w Ameryce Łacińskiej czy filmowi Tango reżysera Carlosa Saury. Te sukcesy tanga na świecie przyczyniły się do odrodzenia tanga w Argentynie. Następuje też odrodzenie oryginalności muzyki tanga m.in dzięki zespołom Gotan Project, Bajofondo Tango Club czy Juanowi Caceresowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1994+ Około roku 1994, nastąpił zwrot ku prostszemu stylowi. Styl milonguero, który został tak nazwany przez Susanę Miller, nawiązywał do tradycji złotego wieku tanga przed drugą wojną światową. Jednym z czołowych tancerzy tego stylu był Carlos Gavito, który tańczył z Marcelą Duran w popularnym spektaklu Forever Tango (1994-2007). W pewien sposób uważano milonguero za bardziej autentyczny niż skomplikowany styl pierwszego okresu renesansu tanga pomiędzy 1983-1994.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2003 Rząd argentyński zaczął sponsorować marketing tanga dla celów rozwoju turystyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2007 W 2007 tango jest tańczone w różnych stylach, popularne jest tango alternatywne tańczone czasami do muzyki, która nie jest klasycznym tangiem; inne style to klasyczne tango salon z odmianami milonguero, nadal sukcesy odnosi tango dla turystów, czyli tango fantazia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie poparcie finansowe dla tanga w Argentynie pochodzi od turystów; tango nie jest najbardziej ulubioną muzyką biednych mieszkańców w Buenos Aires. Bardziej zamożni porteños nadal słuchają tanga. Lokalne organizacje nadal popierają formalne organizacje takie jak Orquesta del Tango de Buenos Aires (ostatnia orkiestra tanga z dużym zespołem muzyków), Academia Nacional del Tango, oraz Fundación Astor Piazzolla, a także kilka klubów takich jak Café Homero czy Club del Vino poza głównym traktem turystów w północnej części Palermo. Natomiast najstarsze dzielnice La Boca i San Telmo są w pewnym sensie muzeum tanga dla turystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pHO5KWIMZUo&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pHO5KWIMZUo&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-707008872698462056?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/707008872698462056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=707008872698462056' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/707008872698462056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/707008872698462056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/04/tango.html' title='Tango'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3042547312734043621</id><published>2009-03-27T20:33:00.005+01:00</published><updated>2009-03-29T17:26:24.584+02:00</updated><title type='text'>Wiosna, wieje cieplejszy wiatr</title><content type='html'>Malutkimi kroczkami, takimi tyci tyci, zbliża się wiosna. Kalendarzowa już nastała, tej pogodowej jakoś nie widać za oknem- przynajmniej moim.&lt;br /&gt;Wiosna to czas porządków, wrzucania na dno szafy zimowych ubrań, butów i innych szpargałów. To też czas kiedy wszystko budzi się do życia, ptaszki drą ryje a roślinność pyli- Ptaszki zniosę, pylenia już nie. Słońca przygrzewającego też nie....&lt;br /&gt;Nie lubię wiosny, lata i wszystkiego co jest ciepłe. Ble&lt;br /&gt;Nie lubię przedwiośnia (pora roku a nie tytuł książki Żeromskiego), gdzie śnieg topnieje, ziemia jest zbyt twarda, żeby w nią wsiąkało.. i wszystkie psie kupy, syfy, rozkładające się ciała wychodzą na światło dzienne, rozkładając się w pierwszych promieniach wiosny.&lt;br /&gt;Nie lubię tego błota, które powstaje po roztopach.&lt;br /&gt;Ale wiosna jest fajna, dla mężczyzn. Hordy kobiet powbijają się w jakieś przewiewne fatałaszki z golizną a wierzchu i będzie na co popatrzeć... No, może 1 na 10 będzie ładnie i ponętnie wyglądać. Pozostałe 9 jak baleron wciśnięty w siatkę. Nie mnie oceniać.&lt;br /&gt;Skoro wiosna i porządki, dłużej widno i takie tam to i czas na przemyślenia...&lt;br /&gt;Naszło mnie jedno, takie z przeszłości- że ja się nie nadaję do bycia w związku. Ktoś tam mi kiedyś zarzucił, że bycie singlem to maska i że udaję. Prawda jest taka, że będąc samej mnie było lepiej. Ja się nie muszę martwić o drugą osobę, nie muszę się zastanawiać czy dobrze wyglądam, co mówić, robić etc... bo się znajdzie lepsza. Nie obchodzą mnie dodatkowe kilogramy, które się gdzieś tam pojawiają... Żyję dla siebie, dla swoich potrzeb i swoich wymagań. &lt;br /&gt;Nie muszę wysłuchiwać jaka to była, była wspaniałą, jak to najpiękniejsza jest koleżanka...&lt;br /&gt;Ja jestem za stara na takie rzeczy.&lt;br /&gt;Przemawia też przeze mnie mój wrodzony/ wyuczony/ nabyty pesymizm... nie wierzę w związki w ich długoletniość i w całe to gadanie o miłości... taka sama utopia jak i kwiat paproci. Wszyscy o nim gadają, nikt nie widział&lt;br /&gt;A, że kocham- jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Miłość przemija.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3042547312734043621?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3042547312734043621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3042547312734043621' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3042547312734043621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3042547312734043621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/wiosna-wieje-cieplejszy-wiatr.html' title='Wiosna, wieje cieplejszy wiatr'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-2431161608586067216</id><published>2009-03-20T08:39:00.001+01:00</published><updated>2009-03-20T08:42:02.602+01:00</updated><title type='text'>how I feel...</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p92zWiEX37o&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p92zWiEX37o&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-2431161608586067216?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/2431161608586067216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=2431161608586067216' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2431161608586067216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2431161608586067216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/how-i-feel.html' title='how I feel...'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-7455791420093163530</id><published>2009-03-18T09:01:00.004+01:00</published><updated>2009-03-18T11:46:13.024+01:00</updated><title type='text'>Banany LIVE</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KB751WVknm8&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KB751WVknm8&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-7455791420093163530?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=fe5a2e044b9669&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/7455791420093163530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=7455791420093163530' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7455791420093163530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7455791420093163530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/robczo.html' title='Banany LIVE'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6016772777051984390</id><published>2009-03-15T19:19:00.003+01:00</published><updated>2009-03-15T21:55:04.346+01:00</updated><title type='text'>goniąc walenie</title><content type='html'>Tradycja rzecz święta i trzeba ją pielęgnować i dbać i polerować. &lt;br /&gt;Jako, że w tym roku 17.03 wypada we wtorek to postanowiłyśmy sobie przyspieszyć świętowanie.&lt;br /&gt;Tu wypada zrobić króciutki wkręt. Jak wiadomo (albo i nie) 17 Marca jest Dzień Św. Patryka (nie wiedzieć czemu od kilku lat strasznie się zrobiło modne w tym kraju i przez wszystkich hucznie obchodzone. A raczej na zasadzie kolejnej okazji do nawalenia się). Tak się dziwnym trafem złożyło, że z taką jedną ( się Ewa zwie) obchodzimy ten dzień co roku od ponad 10 lat. Zawsze we dwie ( taki babski wieczór) mniej lub bardziej imprezowo. &lt;br /&gt;W tym roku postanowiłyśmy się zabawić w weekend. Czyli dwa dni czystego szaleństwa.&lt;br /&gt;Wpierw był pub Patryk przy ul Nowogrodzkiej. Z irlandzkim pubem ma tyle wspólnego co ja z Miss Universum, ale pomińmy ten fakt. Grunt, że był Guinness a nawet dwa i miły barman, który nam zrobił koniczynki na pianie. &lt;br /&gt;Później przyziemne sprawy takie jak obiad(tak, do Patryka nas powiało po 12 w południe), spacer itp.&lt;br /&gt;Oczywiście spacer nie obył się bez udziwnień, bo o to gdzieś na Polach Mokotowskich zaczepiła nas grupka młodych osobników (lat 20pare) i poczęstowała tanim winem (spróbowane).&lt;br /&gt;Zbliża się wieczór.....&lt;br /&gt;Koncert... jakoś tak mało Irlandzko, ale za to szantowo. Nóżki nas pognały do Czarnej Perły gdzie odbywał się festiwal&lt;a href="http://szantymaniak.pl"&gt; Szantymaniaka&lt;/a&gt; . Zupełnie o nim zapomniałam, bo biedną Ewę wyciągnęłam na jeden koncert- &lt;a href="http://www.banana.szanty.pl/"&gt;Bananów&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Sześciu panów śpiewających, ryczących i kręcących bioderkami... Do szczęścia nie trzeba więcej. Zwłaszcza, że ich koncerty zawsze są na maxa naładowane pozytywną energią. Tłum pod sceną, tłum za sceną i wszędzie gdzie się tylko da.&lt;br /&gt;Nadmienię tylko, że występują acapella. Trzeba zobaczyć, posłuchać i zedrzeć sobie łapki od wyklaskiwania a i tak będzie niedosyt.&lt;br /&gt;Początek cudny... Banana- Boat zaśpiewali "Requiem dla nieznajomych przyjaciół z Bieszczadów" pierwszy raz na koncercie. Widać było skupienie i powagę na twarzach członków a i pewnie nie jednemu zakręciła się łezka w oku.&lt;br /&gt;O co chodzi z Bieszczadami ( bynajmniej to nie piosenka o górach). Pozwolę sobie wkleić opis z ich strony.&lt;a href="http://www.banana.szanty.pl/txt/bieszczady.html"&gt;Banana Boat o s/y Bieszczady&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;I cieszę się, że mogłam wysłuchać jej na koncercie. Wykonana została w hołdzie i ku pamięci Dariusza Ślewy- członka zespołu Smugglers &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"W Smugglersach grał i śpiewał od samego początku, z przerwą na wyjazd zagraniczny. Po odejściu Grzegorza Tyszkiewicza stał się wokalnym liderem i frontmanem kapeli (w tej roli trafił na okładkę ostatniego "Szantymaniaka"). Udzielał się muzycznie także w formacji Szela, a wcześniej - w Packecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Stłukla" odszedł w szczycie twórczych możliwości. Jego zespół nagrywał nową płytę, a nowy materiał - prezentowany już na koncertach - zapowiadał rewelacyjny krążek. Zaiste - los nie oszczędza Smugglersów. Nieco ponad trzy lata temu odszedł skrzypek zespołu - Józef Kaniecki."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Weekend oficjalnie uznaję za bardzo udany...&lt;br /&gt;Który zakończył się ganianiem wiewiórek i jedzeniem waty cukrowej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6016772777051984390?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6016772777051984390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6016772777051984390' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6016772777051984390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6016772777051984390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/goniac-walenie.html' title='goniąc walenie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-1881555023876887761</id><published>2009-03-13T09:46:00.004+01:00</published><updated>2009-03-13T22:00:27.247+01:00</updated><title type='text'>Rozmówki</title><content type='html'>&lt;a href="http://adonai.pl/czystosc/"&gt; kilkadziesiąt powodów&lt;/a&gt; dla których przestała uznawać kościół i wiarę.&lt;br /&gt; To taki wkręt nie związany z tematem.&lt;br /&gt;Miałam coś naskrobać a'propo rozmów międzyludzkich, zwierzeń, słuchań, doradzania i innych. W kwestii tego typu klimatów to ja jestem zielona w czerwone groszki. Dziwnym jednak trafem zawsze się znajdzie ktoś kto przyjdzie do mnie ze swoim problemem i oczekuje cudu. Czyli cudownej rady i cudownego wysłuchania. Dziwnym też trafem przy najmniejszym moim wysiłku, zawsze na końcu słyszę " kurczę, dzięki za radę. Dobra była" itp. A mnie w tym momencie opada szczęka i rączki wiszą bezwładnie, bo jak dla mnie właśnie komuś powiedziałam rzecz najbardziej oczywistą. W sumie nawet lekko z niej zadrwiłam. Więc, nie dość że jestem lekko złośliwa to jeszcze mi za to dziękują. Być może tego oczekują- dobitnej szczerości i potrząśnięcia za ramie.&lt;br /&gt;Dziwne to wszystko, ale cóż.&lt;br /&gt;Nie powiem ( ze względu na dobro mówców) jak słucham... mam swój sposób na to. Czyli jak wysłuchać, doradzić i nie zwariować od nadmiaru informacji. A znajomych mam dziwnych, cały przekrój i wachlarz. Przychodzą, dzwonią, piszą czasem o takich rzeczach, ze ja bym się kilka razy zastanawiała czy własnej przyjaciółce o tym mówić. Z jednej strony to miło, z drugiej troszku męczące gdy o 3 nad ranem dzwoni zdenerwowany kumpel z czymś co spokojnie mogłoby poczekać do rana. Odbieram, a i owszem, zaspana tłumaczę i mam darmowe piwo w podzięce. &lt;br /&gt;Nie wiem czemu większość zazwyczaj po skończonej rozmowie mówi coś w klimacie " masz u mnie piwo". Jakiś taki rozbudowany i przeinaczony zwrot " dziękuję, że mi pomogłaś. Jestem wdzięczny". Faktem jest, że później tego darmowego chmielu nie ma. Może zacznę odbierać i zrobię imprezę dla sporej gromady.&lt;br /&gt;Zanikam... ratować kolejną duszyczkę. I zastanawiam się jak powiedzieć przyjaciółce, że z jej przyszłym małżeństwem mi coś śmierdzi. Mam złe przeczucia, a ona praktycznie nigdy mnie nie mylą. Dowodów jednak nie mam. Jedyne co mi pozostaje to czekać i być jak się wszystko sypnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-1881555023876887761?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/1881555023876887761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=1881555023876887761' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1881555023876887761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1881555023876887761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/kilkadziesiat-powodow-dla-ktorych.html' title='Rozmówki'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-8541432800866404520</id><published>2009-03-09T23:15:00.003+01:00</published><updated>2009-03-09T23:20:46.889+01:00</updated><title type='text'>ludzkie dziwadła</title><content type='html'>Buszująć po internecie w poszukiwaniu przyziemnych spraw natrafiłam na poniższą stronę. Czy rzeczywiście tacy ludzie istnieli, czy to tylko zręcznie zmanipulowane legendy.&lt;br /&gt;Historie i fotografie dość osobliwe&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.thehumanmarvels.com"&gt; &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;human marvels&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SbWVWG9BhiI/AAAAAAAAB4A/uSZJCD43nnM/s1600-h/header.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 70px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SbWVWG9BhiI/AAAAAAAAB4A/uSZJCD43nnM/s320/header.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311315542609593890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.thehumanmarvels.com"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-8541432800866404520?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/8541432800866404520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=8541432800866404520' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/8541432800866404520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/8541432800866404520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/ludzkie-dziwada.html' title='ludzkie dziwadła'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SbWVWG9BhiI/AAAAAAAAB4A/uSZJCD43nnM/s72-c/header.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3124574408660362964</id><published>2009-03-06T13:11:00.003+01:00</published><updated>2009-03-06T14:08:48.450+01:00</updated><title type='text'>polaz z *</title><content type='html'>Mam awersję do wszelkiego rodzaju petycji, ankiet, badań rynku itp dziwnych formularzy. Dlaczego i po co obchodzi kogoś moja prywatna opinia. Ja rozumiem, że to służy nawiązywaniu i wzmacnianiu więzi międzyludzkich. Jakby nie patrzeć człowiek to zwierzę stadnę, które na hurra robi to co inni. Hmm, może jestem odrębnym gatunkiem, ale takie zbiorówki skutecznie mnie odstraszają. Podpiszę petycję, która i tak nic nie zmieni, ale będę się czuł jakbym postawił jeną cegłę podczas budowy domu. Szkoda tylko, że każdy stawia sobie sam a w efekcie i tak wszystko się na końcu rozleci. Ludzie mają jakieś mylne wyobrażenie dt. podpisywania różnych listów, jakby one mogły coś zmienić. Najczęściej nic nie zmieniają i niczego większego nie wnoszą. Gdyby tak był to obecnie na świecie panowałby pokój, znieśliby kare śmierci, przestaliby nękać stonogę pospolitą i coś lub kogoś tam jeszcze. &lt;br /&gt;W sumie jakby nie patrzeć fajna rozrywka na nudne, zimowe wieczory.&lt;br /&gt;Jak znajdę jakiś konkretny powód, to zacznę podpisywać się pod tymi listami rozpaczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3124574408660362964?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3124574408660362964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3124574408660362964' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3124574408660362964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3124574408660362964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/mam-awersje-do-wszelkiego-rodzaju.html' title='polaz z *'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-7370568584625408292</id><published>2009-03-05T22:11:00.003+01:00</published><updated>2009-03-05T22:19:05.024+01:00</updated><title type='text'>movie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SbBAZY0dqJI/AAAAAAAAB3I/nb8oMCyJSRc/s1600-h/lulu.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 221px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SbBAZY0dqJI/AAAAAAAAB3I/nb8oMCyJSRc/s320/lulu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309814765573220498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo chodzi o tytuł. O film też. Fakt, że "stary" i z poprzedniego wieku, ale warty obejrzenia, przypomnienia lub czegokolwiek innego.&lt;br /&gt;Dla mnie samej również. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/phMCOxr-1z4&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/phMCOxr-1z4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-7370568584625408292?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/7370568584625408292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=7370568584625408292' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7370568584625408292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7370568584625408292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/03/move-on.html' title='movie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SbBAZY0dqJI/AAAAAAAAB3I/nb8oMCyJSRc/s72-c/lulu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3496124473919939020</id><published>2009-02-28T20:22:00.002+01:00</published><updated>2009-02-28T20:50:34.899+01:00</updated><title type='text'>muzycznie</title><content type='html'>tak na dobry początek.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/soXFm1WL5Sg&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/soXFm1WL5Sg&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego pana nikomu nie muszę przedstawiać. Jedna z piękniejszych ballad:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zF-Z1KBgA8I&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zF-Z1KBgA8I&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oni brzmią 100 razy lepiej live niż studyjnie. POzytywne wibracje;p&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LYhrYHmUPn0&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0xcc2550&amp;color2=0xe87a9f"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/LYhrYHmUPn0&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0xcc2550&amp;color2=0xe87a9f" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/H72-4idYFug&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0xcc2550&amp;color2=0xe87a9f"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/H72-4idYFug&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0xcc2550&amp;color2=0xe87a9f" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3496124473919939020?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3496124473919939020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3496124473919939020' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3496124473919939020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3496124473919939020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/02/muzycznie.html' title='muzycznie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6906527915741583273</id><published>2009-02-28T19:34:00.004+01:00</published><updated>2009-02-28T20:04:29.863+01:00</updated><title type='text'>let's talk about you and me</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SamJF8PSqbI/AAAAAAAAB2s/m5S9_qpBxd4/s1600-h/kobiety.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 194px; height: 275px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SamJF8PSqbI/AAAAAAAAB2s/m5S9_qpBxd4/s320/kobiety.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307924370995456434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kilka tygodni temu, może dwa, w moje łapki wpadła książka A. Berger i K. Sundermeier pt "Dlaczego kobiety wyglądają lepiej niż im się wydaje". Czyli 7 kroków ku nowemu poczuciu własnej wartości. &lt;br /&gt;1.- kult piękna&lt;br /&gt;2.- moje ciało- przyjaciel czy wróg?&lt;br /&gt;3.- uwaga, jędze!&lt;br /&gt;4.- jak mężczyźni naprawdę widzą kobiety&lt;br /&gt;5.- przyjemność zamiast cierpienia&lt;br /&gt;6.- jak odpowiednio podkreślić swoją urodę&lt;br /&gt;7.- zmiany&lt;br /&gt;Książka a raczej poradnik opisujący krok po kroku co zrobić, aby siebie polubić. W zabawny sposób podpowiada jak pokochać dodatkowe kilogramy, jak poczuć się we własnej skórze dobrze niezależnie od wieku i rozmiaru. Przyprawiona cytatami sławnych osób ze świata mody i nie tylko.&lt;br /&gt;Nie jest to pozycja terapeutyczna i nie wyleczy nikogo z jego problemów. Jednak jest dobrym punktem zaczepienia dla kogoś komu samoocena szwankuje. W sposób ciekawy pozwala ocenić samą siebie. Do rozwiązania kilka krótkich testów, zabaw, które pomogą odpowiedzieć na pytania- czemu i dlaczego tak o sobie myślę.&lt;br /&gt;Wyjaśnia nam jak mężczyźni nas postrzegają i dla kogo tak naprawdę chcemy dobrze wyglądać. Jak chodzić z podniesioną głową i nie przejmować się opiniami innych, które często są wyssane z palca.&lt;br /&gt;Prawdziwe piękno wypływa ze środka, reszta to opakowanie, które też jest ważne.&lt;br /&gt;Nie namawia do zaniedbania się, o nie- wręcz przeciwnie. Skoro przeszkadza ci coś, to zamiast narzekać- zmień to. Odpowiednia fryzura, makijaż, dobór stroju- mogą zdziałać cuda.&lt;br /&gt;Gdzieś w połowie czytelnik natknie się na 20 wskazówek jak być zadowoloną ze swojego ciała. Polecam wydrukować sobie i nosić przy sobie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec cytat, motto:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;" Nie ma kobiet brzydkich- są tylko leniwe" Helena Rubinstein&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6906527915741583273?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6906527915741583273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6906527915741583273' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6906527915741583273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6906527915741583273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/02/lets-talk-about-you-and-me.html' title='let&apos;s talk about you and me'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SamJF8PSqbI/AAAAAAAAB2s/m5S9_qpBxd4/s72-c/kobiety.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-7651488488029000645</id><published>2009-02-25T21:08:00.002+01:00</published><updated>2009-02-25T21:28:04.684+01:00</updated><title type='text'>śmietniczek</title><content type='html'>Odcięłam się całkowicie od źródełka hipokryzji i nie mam o czym pisać. Tam przynajmniej miałam cały przekrój ewenementów psycho -socjologicznych, relacji międzyludzkich i osobników różnej maści. A teraz ostali mi się sami normalni z lekkim odchyleniem od normy. &lt;br /&gt;Jak człowiek raz na jakiś czas oczyści swoje środowisko psychiczne ze śmieci to od razu nabiera chęci do działania, życia.&lt;br /&gt;Nabrałam, że aż się kurzy za mną... wyleguję się w łóżku do oporu i o dwie minuty dłużej. Jak ja nienawidzę chorować, a raczej być zmuszonym do pozostawania w domu bez możliwości wychodzenia. Jak tak się siedzi to i się myśli, a jak się myśli to i coś tam się zawsze wymyśli i do jakiś wniosków dojdzie.&lt;br /&gt;Po pierwsze- zaniedbałam się z czytaniem. Książek. Stoją na półkach i się kurzą. Będę nadrabiać, od teraz. Tylko zaaplikuje antybiotyk sobie.&lt;br /&gt;Po drugie- znowu zaniedbuje mazania czy jak kto woli malowanie. Faktem jest, że powinnam w końcu zrobić ten gipsoryt i rzeźbę z drutu- argh, to już jutro.&lt;br /&gt;Po trzecie- aż wstyd się przyznać jak dawno nie byłam w teatrze. &lt;br /&gt;Po czwarte- moja ignorancja muzyczna sięgnęła zenitu. Nie chodzi o to czego słucham, tylko o to, że za cholerę nie mam pamięci do tytułów i wykonawców. Tak to będę sobie tłumaczyć, a nie że wogólę nie przywiązuję do tego uwagi.&lt;br /&gt;Po szóste- Muzeum Narodowe czeka....&lt;br /&gt;Po siódme- dopisać zawsze można&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-7651488488029000645?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/7651488488029000645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=7651488488029000645' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7651488488029000645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7651488488029000645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/02/smietniczek.html' title='śmietniczek'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3778989920771341067</id><published>2009-02-06T22:27:00.004+01:00</published><updated>2009-02-07T13:31:36.023+01:00</updated><title type='text'>włoska robota</title><content type='html'>Jakiś czas temu media całego świata, a przynajmniej większej części Europy obiegła informacja o pewnej pani, o bardzo ładnym imieniu Eluana. Cóż ta pani takiego zrobiła, że praktycznie nie schodzi z czołówek gazet i programów informacyjnych w TV. Nic, bowiem od 1992 jest w stanie wegetatywnym. Wszystkie funkcje życiowe są sztucznie podtrzymywane przez maszynę. Eluana obecnie znajduje sie w śpiączce powypadkowej, jej mózg nie funkcjonuję. Nawet jeżeli jakimś cudem się wybudzi, to i tak do końca swoich dni będzie skazana na powtykane rurki w każdym otworze, które będą za nią jeść, oddychać czy załatwiać potrzeby fizjologiczne. Do końca, też będzie skazana na obcych ludzi i na to, że będzie jak roślinka.&lt;br /&gt;Głośno się zrobiło, kiedy to ojciec Eluany po długich latach sądzenia się, wygrał sprawę i możliwość odłączenia córki od aparatury i tym samym pozwolenia jej na odejście. W tym momencie świat a głównie mieszkańcy Włoch podzielił się na dwa obozy. Obrońcy życia- każdego- krzyczą głośno, że to zwykłe morderstwo i że nikt nie ma prawa do tak haniebnych czynów. Zwolennicy, mówią swoje. Chociaż ci ostatni są jakby mniej pokazywani przez media. Rząd Włoch chcę na siłę wprowadzać nowe dekrety, aby tylko ocalić życie tej biednej kobiety. Księża grzmią z ambon i przywołują do porządku. Nawet papież Benedykt XVI wygłasza kazania związane z tematem, niby nie personalnie, ale i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi.&lt;br /&gt;Wszystko pięknie i ładnie. Armie zbawienia walczą o życie tej biednej duszyczki. Tylko, czy to jest życie? I czy w ogóle możemy jeszcze mówić o istocie ludzkiej? Wszyscy chcą podtrzymywać życie, a raczej funkcje życiowe, które i tak same nie mogą ( w tym przypadku) wystąpić. Mamy przed sobą 37 letnia kobietę, która od 17 la jest rośliną, która praktycznie od dawna już odeszła z tego świata i tylko dzięki technice jest jeszcze i wegetuje.&lt;br /&gt;Dlaczego nikt z tych obrońców życia, nie chce bronić człowieka i jego prawa do człowieczeństwa i godnej śmierci. Czy ktokolwiek z nas chciałby być przykuty do łóżka do końca życia, nie móc nic zrobić samemu, robić pod siebie i być karmiony przez rurkę? Obawiam się, że nikt. Czy to jest ludzkie skazywać kogoś na udrękę, samotność tylko i wyłącznie z powodu jakiś idiotycznych przekonań o sztucznym podtrzymywaniu każdego przy życiu?&lt;br /&gt;Tak, jestem za eutanazją. I gdybym miała kogokolwiek z najbliższych w takim stanie, to bez wahania odłączyłabym od aparatury. Sama też bym tego chciała.&lt;br /&gt;Eutanazja- jako możliwość godnego odejścia z tego świata jako człowiek a nie życia na nim jako roślina pozbawiona człowieczeństwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3778989920771341067?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3778989920771341067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3778989920771341067' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3778989920771341067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3778989920771341067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/02/woska-robota.html' title='włoska robota'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3059714060587851897</id><published>2009-01-30T23:00:00.004+01:00</published><updated>2009-01-30T23:22:00.285+01:00</updated><title type='text'>żona Obra</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;sprawcza moc natury&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kim lub czym jest Obr, tudzież Ober, nie mam zielonego pojęcia. Musi być jednak kimś szalenie wyjątkowym, egzotycznym i.... wróć, przecież żony Obrów spotyka się na każdym kroku i praktycznie wszędzie. Klub żon Obrów, tego chyba jeszcze nie było... owe panie mają jedna, dość pokrętna, wspólną cechę, taką rzucającą się w oczy, niczym neon nad klubem Go Go. &lt;br /&gt;Każdy jest w stanie rozpoznać taką białogłowę z odległości setek mil.. to się widzi, czuję, słyszy. Chociaż z tym ostatnim bywa gorzej, bo zazwyczaj panie Obrowe są ciche, wręcz nienaturalnie ciche i spokojne, jak oko cyklonu. I tak jak cyklon mają taką konstrukcję... cisza, cisza, nic, nawet szemrania wiatru nie ma... i jak nagle wiejnie, to i podpiwniczony dom wyrwie z korzeniami. A później ulatuje gdzieś daleko, żeby znów nabrać rozpędu i mocy sprawczej.&lt;br /&gt;A czy to jej wina? Zaprawdę powiadam wam, że nie. W końcu żaden cyklon, żadne tornado nie powstaje samo z siebie... działają czynniki zewnętrzne a on jest tego wytworem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3059714060587851897?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3059714060587851897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3059714060587851897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3059714060587851897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3059714060587851897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/zona-obra.html' title='żona Obra'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3958460986001637891</id><published>2009-01-25T11:20:00.004+01:00</published><updated>2009-01-25T11:36:24.106+01:00</updated><title type='text'>napisy</title><content type='html'>dwieście- 200- dwie setki, hmm 2setki albo i więcej skrobania, pisania i przepisywania, zapisywania.&lt;br /&gt;Odkrywam niemożliwe i zapominam zagrzebać przeszłość, więc ta mi wyłazi i się sączy z dziur zapomnienia. &lt;br /&gt;Zakończyłam jeden rozdział w moim życiu, tak definitywnie. Zabrałam wszystko co mnie jeszcze łączyło, spakowałam do torebki, owinęłam w szmaty- żeby się nie potłukło.... &lt;br /&gt;Koniec!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początek!&lt;br /&gt;Taki bez końca... otwarta księga z jednym tylko zakończeniem. Długa opowieść a nie powiastki urywające się w połowie, czasem tylko bohaterowie przenikający do następnych.&lt;br /&gt;Napisy końcowe- śmierć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli wkraczam na dobrą ścieżkę życia, nie wiem jak będzie wyglądać, ale czuję, że to ta... Po spędzeniu długich lat na rozstaju i patrzeniu się na drogowskaz, podjęłam decyzję. I kroczę, stąpam powoli, rozkoszując się widokami i oczekiwaniem na nieznane.&lt;br /&gt;Żyję, bo chcę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3958460986001637891?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3958460986001637891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3958460986001637891' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3958460986001637891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3958460986001637891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/napisy.html' title='napisy'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6846702118663013363</id><published>2009-01-19T21:52:00.005+01:00</published><updated>2009-01-19T22:15:26.742+01:00</updated><title type='text'>zadra</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;ogrzewanie papilotem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jak ponad 100 lat temu mawiała Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, mąż zdradza żonę z jej winy... tak w wielkim skrócie. Chodziło o to bowiem tej uroczej pani, że mężczyzna szuka wrażeń poza ciepłem ogniska domowego, jeżeli w nim nie znajduje tego czego by chciał i potrzebował. A któż, jak nie kobieta tym ogniskiem się zajmuję. &lt;br /&gt;Pogląd stary, z zeszłej epoki i trąci trochę szowinizmem- mimo, że wysnuty przez kobietę i to wojującą jak na owe czasy. Przyznać muszę, że nic bardziej mylnego. A zdrada dotyczy zarówno mężczyzny jak i kobiety... i jedno i drugie, szuka wrażeń "na zewnątrz" jeżeli to "wewnątrz" jest nudne, inne, zgorzkniałe i ogólnie nieciekawe.&lt;br /&gt;Ale skąd mamy wiedzieć, że coś (wg tej drugiej) osoby jest nie tak? Rozmowa- wyjście chyba jak najbardziej słuszne, ale czasem nie wystarczające. Obserwacja? Chyba przede wszystkim myślenie o tej drugiej osobie i o sobie też. Dbanie- dotyczy to zarówno sfery psychicznej, fizycznej, duchownej i wszystkich jakie nas otaczają.&lt;br /&gt;Wróg publiczny nr. 1- nuda.... wspólny cel zawsze zbliża ludzi, wspólny wróg jeszcze bardziej....&lt;br /&gt;Jak świat długi i szeroki, tak też tyle i jeszcze więcej różnego rodzaju poradników ( w postaci pisanej i werbalnej) jak ma wyglądać idealne małżeństwo, rodzina, wychowywanie dzieci. Są też poradniki jak być dobrym mężem, żoną, szefem, pracownikiem, babcią, dentystą i grabarzem. Tęgie głowy, siedzą myślą aż w końcu coś tam wymyślą. A nam wystarczy tylko podpiąć się pod jeden z nich i żyć według ustalonych prawideł. Niestety, co kraj to obyczaj, co człowiek to inna mentalność i tak naprawdę, żeby ów pomocniki miał race bytu, to powinien zostać napisany oddzielnie dla każdego z nas i to oddzielnie dla każdej sytuacji życiowej w jaką wkraczamy lub też się aktualnie znajdujemy.&lt;br /&gt;Recepty nie ma, błędy trzeba popełniać, wysnuwać wnioski i uczyć się na nich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6846702118663013363?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6846702118663013363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6846702118663013363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6846702118663013363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6846702118663013363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/zadra.html' title='zadra'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3670157154369737819</id><published>2009-01-13T19:01:00.004+01:00</published><updated>2009-01-13T19:27:37.145+01:00</updated><title type='text'>oblodzenie</title><content type='html'>na wstępie muzyka:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KO9BMAbiOfc&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KO9BMAbiOfc&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to tyle tytułem wstępu.&lt;br /&gt;Wbrew wszelkim pozorom rzucanie tych wszystkich smacznych świństw idzie mi całkiem dobrze. Jakoś nie tęsknie za nimi... chociaż nie, stojąc dzisiaj na przystanku i czekając 20 minut na autobus miałam nieodpartą pokusę przejścia na drugą stronę ulicy w celu udania się do "maca'. Na moje szczęście lub też jego brak, nadjechał autobus. Fakt, faktem że nie do końca mi pasował, ale przynajmniej od 'cycków' zrobiłam sobie spacer do domu.&lt;br /&gt;Jakże zdrowo.. kilka kilometrów szybkiego marszu, bez żadnego dymka.&lt;br /&gt;Cudnie, gdyby jeszcze ten chodnik nie był tak oblodzony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się momentami czy ja już jestem stara czy może świat się zmienił w jakimś dziwnym tempie i coś umknęło mojej uwadze w tej ewolucji otoczenia. Patrzę i podziwiam dzisiejszą 'młodzież' i oczy przecieram ze zdumienia i aż samo na usta ciśnie się powiedzonko "za moich czasów było to nie do pomyślenia" lub też inne równie wdzięczne. &lt;br /&gt;O nie święta to ja nie byłam- nigdy i do tej świętości mi daleko. Jednak jakieś wzorce zachowania człowiek miał i wiedział co, gdzie i kiedy mu wypada a kiedy nie. I że kot, taki prawdziwy, nie ma 9 żyć i po przejechaniu go traktorkiem kotek nagle z płaskiego naleśniczka nie zrobi się nowym, żywym i znowu puchatym stworzonkiem. Kończynki mi moje odmrożone opadają jak witki i nie będą oje bachory ślubne lub też nieślubne oglądać nic do 15 roku swojego marnego żywota na tej planecie- a co będę dobrą matką i pozwolę wcześniej( w końcu miałam zamiar zabronić do skończenia pełnoletności). &lt;br /&gt;Degeneracja nastąpiła i się wcale nie cofa, wręcz przeciwnie.&lt;br /&gt;Nie mówię, o nie, że wszyscy 'młodzi' są źli.. cóż pewnie zdarzają się normalni i porządni obywatele tego kraju w wieku szczenięcym... szkoda tylko, że są na wymarciu albo się gdzieś ukrywają. &lt;br /&gt;Przecież to takie 'fajne' być złym, zrobić oś ponad normy, złamać prawo, zaimponować rówieśnikom i pijanym jak stara szafa wrócić do domu w wieku 16lat. A później chwalić się i zbierać laury i wyznaczać nowe przeszkody do pokonania... i spirala się nakręca.&lt;br /&gt;Skoro założenie kubła na śmieci nauczycielowi na głowę nie jest już żadnym wyzwaniem, to co teraz jest? &lt;br /&gt;Zabić, by wnieść się na wyżyny w kręgu podobnych sobie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3670157154369737819?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3670157154369737819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3670157154369737819' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3670157154369737819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3670157154369737819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/oblodzenie.html' title='oblodzenie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3656145838018103118</id><published>2009-01-12T22:37:00.002+01:00</published><updated>2009-01-12T22:56:44.371+01:00</updated><title type='text'>nałogi</title><content type='html'>Mam swoje małe grzeszki, duże też ale o nich pomilczę. &lt;br /&gt;Nad tymi dużymi postanowiłam popracować i to dość ostro. Po prostu je wyeliminować z życiowego jadłospisu. Obiecanki macanki a głupiemu i tak piach w oczy. Oczywiście jak tylko zabrałam się za siebie to mam ochotę na to wszystko z czego zrezygnowałam ( a to dopiero początek.&lt;br /&gt;Po pierwsze- rzucam palenie- definitywnie!!!! &lt;br /&gt;Po drugie- mniej piwa i innych %- jak mówię mnie, to myślę 'nie dwa dziennie'- ograniczę się do jednego tygodniowo, o ile będzie jakaś okazja, czyli np wyjście do pubu czy innego 'ubu.&lt;br /&gt;Po trzecie- no more whoopers i innych fast foodów- a ja tak uwielbiam BK ;(&lt;br /&gt;Rezygnuje z przyjemności- no nie ze wszystkich.&lt;br /&gt;Zaczynam prowadzić tzw zdrowy tryb życia!!! Jestem ciekawa na jak długo mi starczy tego zapału. Jak na razie mam ochotę na zestaw powiększony, duże zimne piwo i puścić sobie dymka.&lt;br /&gt;Ciężkie jest życie.&lt;br /&gt;Zostają książki- zamiast się uczyć do egzaminów to czytam opowiadania XIXw pisarza francuskiego.&lt;br /&gt;Basen- "pływaj kobieto, pływaj!!"&lt;br /&gt;Rowerek- hmm jak tylko pedał naprawię- tak taki stojący w pokoju.&lt;br /&gt;Dużo owoców, warzyw itp... &lt;br /&gt;Jakby nie patrzeć wracam do starych nawyków i może jakoś bez większych problemów uda mi się przestawić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3656145838018103118?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3656145838018103118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3656145838018103118' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3656145838018103118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3656145838018103118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/naogi.html' title='nałogi'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-2051081371088878641</id><published>2009-01-10T11:01:00.003+01:00</published><updated>2009-01-10T11:19:52.104+01:00</updated><title type='text'>ogródek</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Gdzie kończy się granica dobrego smaku, a gdzie zaczyna kicz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapętliłam się w czasie i przestrzeni. Co najdziwniejsze obie te rzeczy nie są ze sobą spójne.&lt;br /&gt;Znowu mam czas pytań, zadawania ich samej sobie i całemu światu. Tylko, że ani tu ani tu nie uzyskam odpowiedzi. &lt;br /&gt;Znowu się dziwię pewnym "normą" których ja nie chcę postrzegać w tych kategoriach.&lt;br /&gt;Pewnie umrę, kiedyś tam, z tymi samymi pytaniami w głowie i bez żadnej odpowiedzi. Chociaż jakiś, jeden ogólny, obraz mi się kreuje.&lt;br /&gt;Ludzie są egoistyczni i myślą tylko o sobie. Jeżeli już zdarzy im się o kimś innym, to tylko z poczucia przyzwoitości i tego, że oczekują czegoś w zamian (robi się błędne kółeczko).&lt;br /&gt;Dewiza: "ja chcę wszystko tu i teraz a ode mnie nie oczekuj niczego"- dość pospolita jak na te czasy. &lt;br /&gt;Kompromis- a co to takiego??? Kompromis jest wtedy, jeżeli ktoś musi się do nas dostosować, nigdy odwrotnie. &lt;br /&gt;I bądź mądry człowieku i żyj w tym świecie, w którym wymagają ode mnie latania na każde skinie, bo inaczej ziemia wyleci z orbity jak tego nie zrobię i będzie kataklizm. Pojąc mnie mrzonkami, że na moje też się jest, jak tylko poproszę. &lt;br /&gt;Muszę usłyszeć szept i przybywać. &lt;br /&gt;Muszę głośno krzyczeć, żeby ktoś mnie usłyszał i z wielką łaską przybył. Przybył tylko dlatego, że wypada i że jak tego nie zrobi to mogę się zbuntować i nie przyjść kiedyś tam- i będzie koniec.&lt;br /&gt;Głuchnę na szepty i przestaję krzyczeć.&lt;br /&gt;Sumienia mi brak&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-2051081371088878641?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/2051081371088878641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=2051081371088878641' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2051081371088878641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/2051081371088878641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/ogrdek.html' title='ogródek'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3001265611048705767</id><published>2009-01-06T16:40:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T16:43:55.557+01:00</updated><title type='text'>more than life</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;bez zbędnych słów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_YCGtT_FRYg&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_YCGtT_FRYg&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3001265611048705767?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3001265611048705767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3001265611048705767' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3001265611048705767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3001265611048705767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/more-than-life.html' title='more than life'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3181230649473856615</id><published>2009-01-04T12:32:00.003+01:00</published><updated>2009-01-04T19:59:57.952+01:00</updated><title type='text'>po burzy</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"When it's snowing on the mountain&lt;br /&gt;Don't despair, for way up high&lt;br /&gt;There's a springtime in the making by and by&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When it's raining in the valley&lt;br /&gt;Don't despair, for way up high&lt;br /&gt;There's a garden in the making by and by&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When it't storming on the high seas&lt;br /&gt;Don't despair, for way up high&lt;br /&gt;There's rainbow in the making by and by"&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3181230649473856615?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3181230649473856615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3181230649473856615' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3181230649473856615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3181230649473856615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/po-burzy.html' title='po burzy'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-1950495975090040052</id><published>2009-01-04T00:40:00.003+01:00</published><updated>2009-01-04T00:55:32.098+01:00</updated><title type='text'>cuda wiślane</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;z nadejściem zimy, nadchodzą i zmiany. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Odrosła mi ręka, tak metaforycznie. W jakiś taki dziwny sposób to zrobiła, bez mojego udziału, ba nawet jej o to nie prosiłam. Akurat wtedy, kiedy zupełnie o niej zapomniałam, że kiedyś sobie istniała i że do czegoś była mi przydatna. Więc jak już przestałam się przejmować jej brakiem, to proszę- pojawiła się i wesoło do mnie zamachała. A ja stoję nadal jak wryte dziecko w piaskownicy i nie bardzo wiem co mam z tym zrobić. &lt;br /&gt;Przyglądam się, badam, podziwiam i uczę się na nowo.&lt;br /&gt;Chociaż coś dawno temu, głęboko we mnie, umarło, coś co sprawiało, że dawniej bym śpiewała, chodziła po wodzie ze szczęścia, że znowu jest. &lt;br /&gt;Nie umarło, sama zabiłam i teraz do mnie to właśnie dociera i przeraża. &lt;br /&gt;Uczucia...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-1950495975090040052?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/1950495975090040052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=1950495975090040052' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1950495975090040052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1950495975090040052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2009/01/cuda-wilane.html' title='cuda wiślane'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4863811212169360627</id><published>2008-12-31T10:02:00.003+01:00</published><updated>2008-12-31T10:48:53.714+01:00</updated><title type='text'>rękawiczki</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;nie ważne jak, z kim, po co i dlaczego, ważne żeby w ogóle.... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jest zima, w raczki zimno, chuchanie, dmuchanie i pocieranie nic nie pomaga. W portfelu pustka, goło i wesoło brzęczą drobniaki a przydałoby się o kilka groszy więcej na rękawiczki takie ciepłe skórzane, wymarzone... Cóż nie stać nas, więc aby nie odmrozić sobie do końca palców to idziemy na stadion czy inny bazar i kupujemy jakaś tanią imitacje rękawiczek za marne grosze. Oby jakieś mieć, byle jakie, ale są i jakoś grzeją. Nie ważne, że po kilku dniach na palcach robią się dziury a po tygodniu się rozlatują i do niczego nie nadają. Ale nadal ich potrzebujemy, więc tą parę wyrzucamy do kosza jak zgniłe jabłko, w końcu były tanie, i idziemy po następną. W sumie ma to i swoje dobre strony, bo przez sezon zimowy możemy mieć kilka par różnego koloru, ale wszystkie tak samo marnej jakości i tak samo tanie i nie potrzebujące z naszej strony żadnych starań w pielęgnacji. &lt;br /&gt;Tylko, że zamiast rozdrabniać się na podróby, przez ten czas spokojnie moglibyśmy uzbierać na owe wymarzone skórzane. Które owszem są drogie, wymagają stałej pielęgnacji, ale będą nam ogrzewać łapki nie dzień, nie dwa, ba nawet nie jedną zimę ale znacznie dłużej....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4863811212169360627?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4863811212169360627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4863811212169360627' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4863811212169360627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4863811212169360627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/12/rkawiczki.html' title='rękawiczki'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-5227238442053209646</id><published>2008-12-25T10:25:00.002+01:00</published><updated>2008-12-25T10:37:55.553+01:00</updated><title type='text'>rzeczni przyjaciele</title><content type='html'>kumple, funfle, kolezanki i koledzy- znajomi roznej masci, nacji i plci i w srod nich garstka prawdziwych przyjaciol. Zwichrowanych, stuknietych i lekko odchylonych od normy tak jak i ja. Pewnie to jest powodem tej naszej przyjazni, ktora czasem bywa ciezka, irytujaca i przegadana. Czasem. &lt;br /&gt;Jakby ich wszystkich wyslac ze soba na bezludna wyspe, tak na tydzien, to pewnie po trzech dniach musialabym im pogrzeby urzadzac... Aczkowliek, moze jakims cudem udaloby im sie miedzy soba dogadac. Nawet jezeli do rekoczynow by nie doszlo to atmosfera bylaby tak zageszczona, ze tylko nozem ciac. &lt;br /&gt;COz ja biedna rybka na to poradze, ze przyjaciele moi to zbiorowisko indywidualnosci. Ale jedno ich laczy, pytanie ktore kazdy mi zadaje a dotyczy drugiej osoby z tej grupki "jak ty z nia/nim wytrzymujesz, bo ja po 5 minutach mam juz jej/jego dosyc".&lt;br /&gt;Widac jakos wytrzymuje i calkiem dobrze mi to idzie. Sposob mam jeden, umiejetne czasem wylaczanie sie, ale to tylko w ostatecznosci jak inne argumenty upadna.&lt;br /&gt;Co mnie jednak tak naprawde przy nich trzyma, nie mam zielonego pojecia, b i mnie czasem wkurzaja [ja ich pewnie czesciej ;p], ale sa, zawsze, gotowi pomoc, przytulic [ja sie nienawidze przytulac], maja sto pomyslow na minute i na kazdym kroku mnie zaskakuja.&lt;br /&gt;W koncu rodziny i przyjaciol sie nie wybiera.... i mialam opgromne szczescie, ze mi sie dobrze trafilo....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-5227238442053209646?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/5227238442053209646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=5227238442053209646' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5227238442053209646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5227238442053209646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/12/rzeczni-przyjaciele.html' title='rzeczni przyjaciele'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-7460034243522954590</id><published>2008-12-21T14:21:00.003+01:00</published><updated>2008-12-21T15:16:24.159+01:00</updated><title type='text'>rzeczywistosc stworzona</title><content type='html'>wspięłam się... i utrzymuję kurs ku górze... no nie do nieba nie idę, bo mi nie podrodze.&lt;br /&gt;Właściwie to przemeblowanie, taka małą rzecz a cieszy. Jakaś zmiana w życiu i to widzialna i namacalna. &lt;br /&gt;Mozna sie pobawic w kreatora rzeczywistosci, ponaginac ja do wlasnych potrzeb i nacieszyc nimi oko, ba nawet dwoje(dwa)(dwie).&lt;br /&gt;Zastanwiam sie czy to czlowiek stwarza to co sie wokol niego dzieje, czy tez jest odwrotnie. Kto na kogo ma wiekszy wplyw. I czy Bog czy jak go tam nazwiemy stworzyl czlowieka czy tez czlowiek stowrzyl Boga, religie i wszystko co jest z tym zwiazane. Jak jeszcze jestem w stanie przyjac do wiadomosci i nie odrzucic tego, ze gdzies na poczatku(na takim samym poczatku) byl sobie stworca, ktory machnal czarodziejski kijkiem i wyczarowal swiat. Tak juz uwazam, ze religie stworzyl czlowiek sam bez pomocy sily wyzszej. Dlaczego? A bo trzeba bylo wyjasnic ludowi prostemu i sobie samemu skad bierze sie np tecza. Ba, trzeba bylo jakos te baranki trzymac w ryzach, zeby czuly respekt, wiec co... wymyslmy pieklo i wieczne potepienie i krzyczmy z ambon i innych wierzcholkow, ze o to sa przykazania, ktorych trzeba przestrzegac, bo inaczej bedziemy sie smazyc w smole do konca swiata i jeden dzien dluzej. A dla tych naiwnych, tfu wiernych i umeczajacych sie mamy nagrode.. ale tez po smierci. Ogolnie jakby nie patrzec czlowiek ma pracowac za zycia, zeby dostac nagrode lub kare lezac juz w piachu. Fantastycznie.&lt;br /&gt;Wracajac do poczatku... byl wybuch i to wielki, bo jakies pylki kosmiczne sie zebraly i trzask. Pytanie skad ten pyl.. a no z innel galaktyki, a skad sie tam wzial, jeszcze z innej.... i tak do usranej smierci. Wiec moze na poczatku byl ktos kto to stworzyl- Stworca.... &lt;br /&gt;I pytanie za milion: Skad sie wzial Stworca?? &lt;br /&gt;Moze i byl, zbudowal i sobie pszedl tworzyc nowe. Tak jak budowniczy, ktory po postawieniu ostatniej cegly i wykonczeniu domu idzie i robi nowy, nie ingerujac w to co mieszkancy poprzedniego robia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-7460034243522954590?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/7460034243522954590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=7460034243522954590' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7460034243522954590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7460034243522954590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/12/rzeczywistosc-stworzona.html' title='rzeczywistosc stworzona'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-1600373653285414085</id><published>2008-12-14T19:29:00.003+01:00</published><updated>2008-12-14T19:48:42.905+01:00</updated><title type='text'>otchłań</title><content type='html'>gdzieś uciekłam. Wrócę jak mój stan psychiczny wróci do równowagi. Jest na granicy rozpadu, rozkładu i wszelkiej destrukcji.&lt;br /&gt;Celowość w unikaniu ludzi jest nieprzypadkowa w tym przypadku. Nienawidzę siebie, oj tak i to bardzo szczerze. Siebie i całego tego parszywego świata. Popadłam w błędne koło i samonapędzającą się spirale. Brak silnej woli powoduje frustraje, bycie miękką jak owieczka- chęć zeskoczenia z PKiN pięć razy. &lt;br /&gt;Kurwa mać!!!!!!!!!&lt;br /&gt;Jest źle, jest tragicznie.&lt;br /&gt;I jak tu przyjaciołom powiedzieć, że unikam ich dla ich dobra. &lt;br /&gt;Zaszyłabym się najchętniej w jakieś dziurze i przeczekała wszystko. Właśnie to robie, we własnym pokoju, od kilku dni w tym samym dresie i z tą samą butelką- wody i herbatek odchudzających.&lt;br /&gt;Czekam na cud, ale cudu nie ma. Nie ma niczego.&lt;br /&gt;Pieprze wagę, pieprze opóźnienia w organizmie i moje lenistwo.&lt;br /&gt;Wybucham jak nad aktywny wulkan, wybucham pełna żalu, bólu, strachu i z nienawiścią do tego cholernego świata.... &lt;br /&gt;Krzywdzę innych i jeszcze bardziej się nieznoszę. &lt;br /&gt;Znów się zamykam. Przeczekam.&lt;br /&gt;I zaplotę sznur....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-1600373653285414085?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/1600373653285414085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=1600373653285414085' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1600373653285414085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/1600373653285414085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/12/otcha.html' title='otchłań'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3164181611271359508</id><published>2008-11-27T08:42:00.004+01:00</published><updated>2008-11-27T08:54:03.553+01:00</updated><title type='text'>Robactwo uszlachetnione</title><content type='html'>wielcy tego swiata, bogowie chaosu i wy smiertelnicy... umartwiajcie sie nad zyciem doczesnym i cierpcie. Szczescie, a kogo ono obchodzi... cierpienie uszlachetnia, jednoczy ludzi, laczy wrogow... bzdura. Martw sie, a robale nie zezra cie po smierci... i tak cie zezra, ale beda to szlachetne robale, a nie jakies tam zwykle darmozjady. &lt;br /&gt;Czy jezeli taki robal mnie zje, to pozniej ja stane sie kupka szlachetnego robala??? &lt;br /&gt;A tego robaczka zje ptaszek, np kura a pozniej owy drob zje jakis rolnik...czy przez moje zachowaniaza zycia on tez stanie sie lepszym czlowiekiem? W koncu jakis pierwiastek mnie bedzie w nim.&lt;br /&gt;Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze tez jem mieso... wychodzi na to, ze w sobie tez mam pierwiastki innych. Czyli opowiesci o wielu osobowosciach moga byc prawdziwe... czy to kogo 'zjadlam' ma wplyw na mnie sama???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3164181611271359508?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3164181611271359508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3164181611271359508' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3164181611271359508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3164181611271359508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/robactwo-uszlachetnione.html' title='Robactwo uszlachetnione'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-5957772204543663495</id><published>2008-11-21T20:13:00.002+01:00</published><updated>2008-11-21T20:20:33.129+01:00</updated><title type='text'>ob(j)awki</title><content type='html'>22.11..dzień sadu ostatecznego.&lt;br /&gt;Ide na rzez, jak czarownica na stos.... i tlum ludzi dobrze sie bawiacych i moja chec  morderstwa i tysiac pytan co ja tu robie i czegos pewnie jeszce. Zaprosilam gapiow, bo moze ,w tym tlumie obcych, dzikich, nieprzyjacielskich istot, bedzie mi latwiej to zniesc wiedzac, ze gdzies tam stoi grupka ludzi ktorych znam i lubie... &lt;br /&gt;Na wszelki wypadek poleje sie benzyna, zeby szybciej wypalic sie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-5957772204543663495?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/5957772204543663495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=5957772204543663495' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5957772204543663495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5957772204543663495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/objawki.html' title='ob(j)awki'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-8641310504514042287</id><published>2008-11-18T08:24:00.002+01:00</published><updated>2008-11-18T08:37:32.737+01:00</updated><title type='text'>up&amp;down</title><content type='html'>powroty do lat szczeniecych bywaja bolesne... nie ten kregoslup, nie te miesnie i nie te nerwy. &lt;br /&gt;Mlodziez, ta obecna, sie zepsula... a moze to my bylismy inni, a moze tacy sami tylko, ze wtedy czlowiek nie patrzyl na siebie z boku... a moze oni sa inni a my to juz stare zgredy. Pomimo, ze dzieli nas raptem 10 lat. Niby nieduzo, a jednak... wielka sciana jest miedzy nami, w sosobie bycia, zachowania, ubierania... Moze to wina ustroju, dobrbytu itp... Za moich czasow(jak to brzmi) nie bylo TV(oj byly ale nie po 2 w kazdym pokoju), tylu "bajek". Byly bajki, te z moralem, przeslaniem... gdzie dobro od zla sie odroznialo. Nie bylo super- hiper- i extramarketow... wiec w niedziele szlo sie cala rodzina do parku a nie na dzial spozywczy.... Moze dlatego, ze zamiast do kina szlo sie do teatru badz w ostatecznosci na wystawe... i poznawalo sie ten kraj, historie, kulture, ludzi poprzez namacalne rzeczy a nie migajace swiatelka w duzym pudle.&lt;br /&gt;Technika idze naprzod, rzeczy niemozliwe staja sie mozliwymi... wkraczamy w nowa ere... szkoda tylko, ze ludzkosc jako gatunek cofa sie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-8641310504514042287?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/8641310504514042287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=8641310504514042287' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/8641310504514042287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/8641310504514042287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/up.html' title='up&amp;down'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-601640658154998854</id><published>2008-11-15T10:43:00.004+01:00</published><updated>2008-11-15T12:07:28.033+01:00</updated><title type='text'>za czasem</title><content type='html'>refleksje ogolne dotyczace zycia... niezmienne od kilku lat i niezmiennie od kilku lat znowu ten sam scenariusz. Dzien swistaka rozciagniety na lata? Blede kolo? Z drugiej strony dlaczego niby zmieniac?? Znowu sie zaczynam przyzwyczajac do ludzi i do konkretnych osob, chociaz wiem, ze i tak ktoregos dnia znikna i na ich miejsce przyjda inni. Czasem tylko wspomne starych znajomych, wyskoczymy razem na piwo i powspominamy stare dobre czasy.. i po pieciu minutach dojdziemy do wniosku, ze nie mamy o czym ze soba rozmawiac... ze nic nas nie laczy, a przeciez kiedys potrafilismy przegadac cala noc... zycie sie toczy jak kuleczka i to bardzo duza kuleczka...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-601640658154998854?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/601640658154998854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=601640658154998854' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/601640658154998854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/601640658154998854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/za-czasem.html' title='za czasem'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4906071150911351257</id><published>2008-11-15T09:40:00.000+01:00</published><updated>2008-11-15T09:41:01.901+01:00</updated><title type='text'>takie(g)O!</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Nf-Y3yG8N_Q&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Nf-Y3yG8N_Q&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4906071150911351257?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4906071150911351257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4906071150911351257' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4906071150911351257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4906071150911351257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/takiego.html' title='takie(g)O!'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-3445144592214369489</id><published>2008-11-12T08:23:00.002+01:00</published><updated>2008-11-12T08:39:52.495+01:00</updated><title type='text'>samotnosc</title><content type='html'>jak wybor i swiadoma decyzja, a nie jako przypadek. Chociaz, z drugiej strony, przewartosciowalam przypadek na codziennosc. Skoro nie mozna miec lodow waniliowych, ktorych sie lubi, a sa karmelowe to trzeba przezucic sie na karmelowe. Tez sa dobre. Kwestia podejscia do pewnych spraw. Gorzej jak sie pojawiaja, w koncu, owe upragnione waniliowe, a zasmakowalo sie w tych karmelowych tak, ze nie ma sie zamiaru wracac do waniliowych. Czasem ich brakuje, ale tylko prze krotka chwile. A pozniej sie odkrywa inne smaki, nowsze, ciekawsze i coraz bardziej nie chce sie jesc tych jednych. Ba, wrecz czlowieka nachodza mysli jak mogl pol zycia spedzic na jedzeniu ciagle tego samego. Niby najsmaczniejsze, ale zamykajace droge na poznawania innego, byc moze ciekawszego.&lt;br /&gt;Wiec odkrywam nowe smaki. Moze kiedys znjade, odkryje, zakocham sie w nowym i znow zapomne o calej reszcie i znow tylko ten jeden bede jadac przez lata. Az do mdlosci na sam dzwiek i widok. A potem znowu zaczne rozkoszowac sie innymi i bede sie zastanwiac jak moglam byc az tak slepa, zeby ciagle tkwic z jedna i tym samym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-3445144592214369489?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/3445144592214369489/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=3445144592214369489' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3445144592214369489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/3445144592214369489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/samotnosc.html' title='samotnosc'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-64208233041839151</id><published>2008-11-09T18:00:00.002+01:00</published><updated>2008-11-10T01:08:51.491+01:00</updated><title type='text'>suprise</title><content type='html'>bywalo i tak, ze..... nic nie bylo i bylo dobrze. Wyleczyc sie z choroby jest ciezko, zwlaszcza, ze to zlosliwa bestia i przy kazdym gescie nachodzi znowu. Przylozyc- nic nie da. Zabic- ale po co? I tak jest dobrze. Zapomniec, sie nie da.&lt;br /&gt;W swietle ostatnich wydarzen.... jest zle, bezsilnosc mnie przytlacza. Argh&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-64208233041839151?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/64208233041839151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=64208233041839151' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/64208233041839151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/64208233041839151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/suprise.html' title='suprise'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4643695383105007113</id><published>2008-11-09T11:35:00.000+01:00</published><updated>2008-11-09T12:02:58.713+01:00</updated><title type='text'>cinamon</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p0bHCY865xs&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p0bHCY865xs&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4643695383105007113?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4643695383105007113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4643695383105007113' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4643695383105007113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4643695383105007113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/cinamon.html' title='cinamon'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6258017039825005551</id><published>2008-11-08T18:12:00.002+01:00</published><updated>2008-11-08T18:22:54.852+01:00</updated><title type='text'>zabawy</title><content type='html'>male dziewczynki bawia sie lalkami, duze... tez. Tylko takimi bardziej zywymi. Uczucia?? a co to takiego??? Milosc- w moim wykonaniu nie istnieje. Wiernosc- samej sobie. Ranic- a czemu by nie? Moze z tym ranieniem to przesada, bo zdarza mi sie przejmowac ludzmi, czasami. Gluchne... metoda na gloda i na problemy innych. Sluchac jednym uchem i wywalac drugim. A pozniej slysze, ze jak to sie z toba zajebiscie rozmawia, ty to umiesz sluchac i takie tam inne pierdolenie o 'Szopenie'. &lt;br /&gt;Gaac z ludzmi, ale o czym.. o pogodzie czy krachu na gieldzie? Sluchac narcystycznych wypowiedzi.... nie na moje nerwy. Bo chociaz ja bardzo cierpliwa jestem, to jednak ta cierpliwosc jest ograniczona... bo jak tu byc spokojnym i czegos nie palnac, jak mi niunka z przerosnietym nosem opowiada, ze chce zostac fotomodelka czy czyms takim. A ja sie grzecznie w duchu pytam: z czym do ludzi....i odchodze, zeby nie zapytac sie na glos. W koncu po co, byc az tak nie milym? Z drugiej strony swiat bez takich ludzi bylby nudny... ja sobie posiedze z boku saczac browara i ponasmiewam sie ze znajomymi... ktos sie ze mnie ponasmiewa i swiat sie kreci... jak trabka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6258017039825005551?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6258017039825005551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6258017039825005551' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6258017039825005551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6258017039825005551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/zabawy.html' title='zabawy'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-5871770354271901051</id><published>2008-11-08T14:54:00.003+01:00</published><updated>2008-11-08T15:02:14.899+01:00</updated><title type='text'>why?</title><content type='html'>no i na cholere to cale zamieszanie... zgubilam sie i tyle. Znajde sie, jak bede miala taka wewnetrzna potrzebe. Na razie jej nie mam. W ogole to kto wymyslil to wszystko?? Ja sie zastanwiam po co, w koncu tyle lat obylam sie bez dodatkowych atrakcji a teraz (praktycznie) na sile musze sie w cos pakowac. Nie mam ani na to czasu, ani srodkow a co najwazniejsze- checi.&lt;br /&gt;Szalenstwo na najwyzszym poziomie. Juz zaluje, a jeszcze sie nie zaczelo. Coz pozostaje wyjscie awaryjne... i tego sie bede trzymac&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-5871770354271901051?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/5871770354271901051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=5871770354271901051' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5871770354271901051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/5871770354271901051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/why.html' title='why?'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-68241673642859665</id><published>2008-11-08T14:07:00.000+01:00</published><updated>2008-11-08T14:08:29.505+01:00</updated><title type='text'>listen up</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HVw0Mb8XR9M&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/HVw0Mb8XR9M&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-68241673642859665?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/68241673642859665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=68241673642859665' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/68241673642859665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/68241673642859665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/listen-up.html' title='listen up'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-9002291293287737967</id><published>2008-11-06T17:53:00.001+01:00</published><updated>2008-11-06T18:02:17.405+01:00</updated><title type='text'>smierc techniczna</title><content type='html'>bywa i tak w zyciu kazdego czlowieka, ze rzeczy martwe staja sie jeszcze bardziej martwe. I wtedy ani dmuchanie, ani chuchanie nic nie pomaga. Uszla energia i koniec kropka. W zwiazku z tym, ze "martwota" bywa zlosliwwa jak kon po okresie to i wysiada akurat wtedy, kiedy nie powinna. Pozniej sie okazuje, ze jak przez tydzien nie byla przydatna, to akurat tego jednego dnia moglaby sie bardzo przydac.... no ale po co. Pytam sie grzecznie po co??&lt;br /&gt;Ambitny plan tego aby sie odciac od reszty swiata wsumie sie udal, aczkolwiek zupelnie przypadkowo. Jednakze owy swiat wcale sie nie chce odciac ode mnie. Co mnie nawet bardzo cieszy. Jeden dzien milczenia i juz listy goncze sla, ogary ida w las etc.  Jakbym mialaskoczyc pod pociag metra...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-9002291293287737967?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/9002291293287737967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=9002291293287737967' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/9002291293287737967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/9002291293287737967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/smierc-techniczna.html' title='smierc techniczna'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-4170322423393675957</id><published>2008-11-02T12:33:00.000+01:00</published><updated>2008-11-02T12:49:36.873+01:00</updated><title type='text'>Duszki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;chodze bo wypada, czy dlatego ze czuje taka wewnetrzna potrzebe? Chodze dla kogos, kto przypomina kupke kosci, czy dla sasiadow i rodziny, co by palcami pozniej nie wytykali...&lt;br /&gt;Az mialam wielka ochote przeprowadzic sondaz na cmentarzu i popytac ludzi. Czy z owczego pedu przychodza na groby bliskich raz do roku (zapominajac w inne dni), czy czuja taka wewnetrzna porzebe, czy dlatego, ze tak wypada... czy?&lt;br /&gt;Zawsze przy tego typu swietach zastanawiam sie nad tym calym obrzadkiem. Na ile to jeszcze jest sfera duchowa, umyslu, pamieci a na ile celebracji czegos na pokaz i dla komercji. Tak jak ze swietami Bozego Narodzenia. Ilu z nas obchodzi to tak jak powinno byc, ilu przezywa narodziny etc ( a poczytajcie sobie Biblie itp) a ilu bo trzeba rodzinie kupic prezenty, obiad ugotowac, pieprzona choinke kupic z ktore sie tylko smieci. Gosci pozapraszac, ktorych ma sie ochote wywalic po pieciu minutach siedzenia przy wspolnym stole. A w ogole to najchetniej czlowiek po tygodniu bieganiny za karpiem i innym szczurami najchetniej polozylby sie dupa do gory i perdzielil to wszystko... Jak ktos w tym calym (wesolym?) burdelu znjaduje jeszcze czas na "duchowe przezywanie" to ja szczerze gratuluje...&lt;br /&gt;Tak czy inaczej,  tradycja to rzecz swieta.... a jak juz do tego podchodzimy to inny, taki maly, szczegolik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SQ2TS-z-jcI/AAAAAAAABsk/SWcmwu01Jxc/s1600-h/belfast_cemetery.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SQ2TS-z-jcI/AAAAAAAABsk/SWcmwu01Jxc/s320/belfast_cemetery.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5264025493773913538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ps krotka refleksja:&lt;br /&gt;Moi rodzice chodzili ze swoimi rodzicami na groby swoich dzadkow, ja chodze ze swoimi staruszkami na groby ich rodzicow.... ja bede chodzic na groy moich rodzicow. A kto bedzie przychodzil na moj grob i kogo ja bede przyprowadzac na groby rodziny?? Nikogo. W takich momentach samotnosc jest zla. Chyba, ze psa sobie wytresuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-4170322423393675957?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/4170322423393675957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=4170322423393675957' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4170322423393675957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/4170322423393675957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/11/duszki.html' title='Duszki'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SQ2TS-z-jcI/AAAAAAAABsk/SWcmwu01Jxc/s72-c/belfast_cemetery.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-6929699866337921156</id><published>2008-10-31T20:48:00.001+01:00</published><updated>2009-01-04T20:14:29.264+01:00</updated><title type='text'>pielgrzymka do źródełka</title><content type='html'>ludzkość mnie zadziwia. Podobno to pies (znowu ten pies) ma bardziej czuły węch i niucha bo coś tam czuje... człowiek jako zwierze ułomne, ten organ ma ograniczony. A tu proszę dzisiaj teoria upadla, praktyka okazała się silniejsza.&lt;br /&gt;Pizza.... danie dzisiejszego dnia. Rodzic, mój kochany,  plci  męskiej... ( tatuś??) pozostawił mnie samotna na placu boju. Jedna godzina- cisza, druga godzina- cisza....  telefon, zamówienie, żarcie.... &lt;jupi&gt;. Czekam na dowóz, czekam, i czekam, i rozwiązuje krzyżówkę, i nadal czekam i wypalam fajka ukradkiem na zapleczu, i czekam... klientów jak nie było tak i nie ma. Ale o to i wchodzi upragniony, tfu upragniona pizza, a za dostawą sznureczek babć... Oho, to już się najadłam. Uff poszły sobie. Nakładam dwa kawałki na talerzyk i idę na sklep... otwieram paszcze... &lt;zgrzyt&gt; drzwi się otwierają... no rzesz cholera jasna. Nic to, odkładam na talerzyk i idę pogadać... poszli... i znowu chrup drzwi..... ile można jeść jeden kawałek- pół godziny.&lt;br /&gt;Czuje w tym jakąś teorie spiskową, wiem że ten tłum czaił się za rogiem i specjalnie akurat właził wtedy kiedy otwierałam otwór gębowy w celu połknięcia kawałka pizzy.&lt;br /&gt;Na zimno tez była dobra....&lt;/zgrzyt&gt;&lt;/jupi&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-6929699866337921156?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/6929699866337921156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=6929699866337921156' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6929699866337921156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/6929699866337921156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/10/pielgrzymka-do-rdeka.html' title='pielgrzymka do źródełka'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3567652362601108861.post-7475677742034413368</id><published>2008-10-31T20:22:00.000+01:00</published><updated>2008-10-31T20:28:33.744+01:00</updated><title type='text'>wstepnie</title><content type='html'>i bezwstepnie. Bo coz to pisac na wstepie,  ze cos tam,  ze bla bla bla,  ze jestem,  ze pewnie bede tez jeszcze jakis czas... albo krocej, byc moze i dluzej.&lt;br /&gt;Czy jezeli pies warczy, to mozna powiedziec, ze mruczy??? Bo moj mruczy... nie przyjmuje do wiadomosci, ze ta bestia (parowka na czterech lapach jest zle wychowana i ot tak sobie na mnie powarkuje.&lt;br /&gt;Ja tez czasem mrucze....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3567652362601108861-7475677742034413368?l=la-diable.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://la-diable.blogspot.com/feeds/7475677742034413368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3567652362601108861&amp;postID=7475677742034413368' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7475677742034413368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3567652362601108861/posts/default/7475677742034413368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://la-diable.blogspot.com/2008/10/wstepnie.html' title='wstepnie'/><author><name>Diable</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04324100675912488991</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_prd9VhclLKo/SV_2__y-BNI/AAAAAAAABzc/s7ESmFxf-c0/S220/Bok.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
